Realizacja

A więc od dosłownie paru dni zacząłem realizować plany, tak już nie raz próbowałem i zaprzestawałem ale mam nauczkę i dzięki książce Brian Tracy motywację i wiedzę. Pokażę Wam moje plany dzienne które pomimo tego, że są krótkie to ciężko wykonalne w 100% – brak energi w niektóre dni daje mi dosłownie nokaut. Dziś npCzytaj dalej „Realizacja”

PLAN

I znów miałem przemyślenia na temat czytanej książki Brian Tracy… Autor mówi aby wzyznaczyć sobie cele, dzienne, miesięczne, roczne itd; już to nie raz słyszałem, nie raz robiłem ale z mizernym skutkiem, po tygodniu, miesiącu zaprzestawałem dokumentowania postępów i osiągania celi. Postanowiłem to zmienić i wyznaczyć sobie jakieś realistyczne postanowienia.

Stara pasja

I kolejny dzień, znów rozmowa tylko ze starszymi paniami a sympatie gdzieś przemykają po kątach a ładnych dziewczyn jak na lekarstwo – sami faceci, starsze panie, dzieci i matki, w moim Świecie to norma. Wczoraj po przerobieniu ćwiczeń z książki Brian Tracy którego tytułu nie zdradzę (będzie w wrap up marzec – może?), postanowiłem przemyślećCzytaj dalej „Stara pasja”

fear dot com

I dziś na wieczór znów dopadło mnie to niechciane uczucie fear dot com, czyli niewysłowiony strach przez który uginały się pod mną nogi – skąd się bierze te doznanie, dodam że jest wyjątkowo nieprzyjemne. Aby je opanować musiałem zjeść 3x kromkę z powidłami, jedną z konserwą turystyczną, 2 kostki czekolady, kawałek ryby w pomidorach –Czytaj dalej „fear dot com”

Ostatki

Dziś mamy do 12 w nocy ostatki, z tej okazji pod kierunkiem Mamy kupiłem 4 pączki i muszę się ze wstydem przyznać że trzy zjadłem… Ogólnie czekam na wypłatę, a jeszcze czeka mnie opłacenie jednego rachunku z którym jakoś zwlekam.

Pandemia – Book Haul

I witam w czwartek w jakże ten niepewny czas, za oknem szaleje grypa a i mnie coś chwyta. Ludzie wyraźnie boją się grypy a i dużo choruje, gdzie nie ruszę się słyszę kaszel i char chanie, choroba najwyraźniej zbiera swoje żniwo. Po krutce zapraszam na „grypowy book haul”!