Codziennik #210#2021

Tak więc zbudziłem się o 3:40 po niecałych sześciu godzinach snu i równie wcześnie wyszliśmy z pieskiem – poczekaliśmy tylko na słońce. A ząb boli jak bolał, chyba został źle wyczyszczony i dziś a najpóźniej jutro udaję się do dentysty – aktualnie mnie lekko ćmi, czuje dyskomfort i swędzenie.

Czytaj dalej „Codziennik #210#2021”

Duszny Hindus

Więc od czego zacząć? Może od tego, że przypomnę coś tragicznego dla mnie…. Tak w tym miesiącu miałem cztery (tak CZTERY), zgony mózgu (bardzo złe samopoczucia). W dodatku wczoraj było ochłodzenie (robi się ciekawie?) i zasiedziałem się do 4:00. Tak montowałem, nagrywałem filmiki na YouTube – nie wiem po co? Chyba miałem wyrzut ochoty twórczej! A może szukałem kłopotów?

Czytaj dalej „Duszny Hindus”