Codziennik #213#2021 | Przymulenie

A więc dziś załapałem pajęczyny umysłowej i opaski mózgowej – tak to moje określenia na odczucia fizyczno / psychiczne spowodowane moją chorobą…

U nas leje a ja przed kąpielą cały się pocę z zaduchu, gorąca i złego samopoczucia które na szczęście trochę przechodzi. Zauważyłem, że gdy dostanę te dwa objaw o których wcześniej wspomniałem w następny dzień łapię łatwo zgon mózgu. Oraz zauważyłem, że mam takie osłabienie gdy dużo pochodzę – a dziś z rana ponad 7 albo 8 km!

Tak chciałbym schudnąć i zachować zdrowie oraz polepszyć stan mózgu / umysłu (dlatego staram się chodzić 1,5 h minimum). Do wypisywania przyczyn ZONKa dodałem zmienną kilometry i czas snu – może to mi pomoże bardziej szczegółowo określić co robić a czego nie robić aby nie dostać zgonu mózgu? Bynajmniej gdy sobie pośpię (dziś 8,5 godzin) to mam lepszy wynik w chodzeniu – do tego też się przyczynia sok barszcz czerwony, który pijam czasem przed rannym wyjściem.

Dziś udało mi się pomimo zaduchu i złego samopoczucia zmiażdżyć 90 stron kilku książek – czytałem głównie po 10 stron w tym chyba dwóch po 20 str. Więc wynik zacny ale normy nie wyrobiłem, może przed snem?

A i skończyłem czytać drugi raz „Nawyki warte miliony” – widzę, że do wszystkich rad się nie stosuję i mam gulę na nie jak np.: przebaczenie – widocznie muszę popracować nad paroma cechami bo czy chcę zostać kakroułczem czy wielkim człowiekiem?

Tak się zastanawiam co ja mogłem zrobić samemu z psychozą i po psychozie z Mamą i ostrym Tatą aby polepszyć sobie życie, jeszcze ludzie zamiast mnie podciągnąć, podpowiedzieć, wytłumaczyć to dołowali, wyśmiewali i wpuszczali w manowce. Błąd życia – nie czytanie książek! Mój sąsiad z bloku obok który ma 22 lata zupełnie jak Moniek mówił mi rok temu, że książki są przeżytkiem, że nikt z młodych ich nie czyta i że wszystko jest on-line np.: na YouTube. Widzę ktoś robi błąd życia – napomknąłem mu o tym parokrotnie czy posłucha nie wiem…

No tak kursy programowania z YouTube są fajne i za darmo oraz u niektórych trzymają poziom – notabene musze dokończyć kurs Mosha o Python.

Zdecydowanie za długo teraz myślę… Koniec 😉

6 myśli na temat “Codziennik #213#2021 | Przymulenie”

  1. Gratulacje! 8 km! Ja mam problemy z wychodzeniem z domu. Pies nie lubi spacerów w dzień a szkoda mi go zostawiać samego. No i to czytanie! Zazdroszczę ale pozytywnie. Też bym tak chciała mieć parcie na czytanie. Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bo psa trzeba szkolić od małego – trzeba wyjść z nim na 2 – 3 godziny na długa trasę i zaczepiać inne pieski – oczywiście nie te krwiożercze 😉
      Co do czytania to przez 15 lat po psychozie nie czytałem prawie w ogóle…
      ALe można to przełamać 😉 Zmusić się do przeczytania 2 stron dziennie – a nawet jednej strony jeśli ma się fajną zakładkę i w tym postanowieniu trwać codziennie – zobowiązać się do tego 😉
      A później po tygodniu trzech podnosić normę.
      Szkoda życia na nieczytanie 😉

      Polubione przez 1 osoba

      1. Bajtek jest straszny tchórz. W koło domu to by robił kółka w te i we te. A jak odejdziemy dalej to się zapiera i koniec – nie pójdzie dalej. Chodzimy dłużej wczesnym rankiem gdy jest cisza i spokój. Po południu gdy jest duży ruch nie ma mowy o spacerze.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s