Codziennik #212#2021 | 100 stron

Tak więc wyłączyłem limit czasu na wpis – dlaczego? Mamy 19:00, my po drugim spacerze i przeczytałem dziś 110 stron. Po co to piszę? And why 19:00 ?!

Postanowiłem dzień poświęcić czytaniu i na ćwiczenia (spacery) i dodawać wpis później, dużo później. Niby ograniczałem wpis do 9 minut i tak pisałem 9 minut i dodawałem ponad minutę ale, no właśnie ALE… Spojrzenia na statystyki (damn!) i odpowiedzi na komentarze zajmowały mi z rana prawie godzinę albo ponad godzinę…

A rano mam urzeczywistniać Golden Hour – czyli medytacja / bycie w ciszy i czytanie oraz chciałbym wychodzić z psiakiem przed 6:00 tak więc musiałem wyrzucić pisanie Bloga rankiem. To już macie wyjaśnienie ;).

O co chodzi z tym „100 stron” czy się ścigam z kumplami? Nie! Z samym sobą? Tu już tak hmm można powiedzieć. Ustaliłem sobie normę 100 stron do wyrobienia w dzień – czyli 90 stron rozwoju i 10 stron prozy. Wyrabiam się z tym przy upałach i wszelakich zajęciach do 15:00. Tak nadałem priorytet czytaniu – tak będę czytał techniczne książki o programowaniu i tworzeniu www – ale w tygodniu, weekend bez tego.

Gdy już wyczytam te 100 stron to obiecałem sobie wziąć się za tworzenie stron w Bootstrap i naukę tego Frameworka i ogólnie HTML i CSS gdyż chciałbym tworzyć strony za te 150 PLN. I muszę jeszcze wykombinować jak utrzymać koncentrację bez „zgonu mózgu” – tak od ekranów i zadań logicznych ich połączenia dostaję bardzo złego samopoczucia psychicznego. Czyli ZERO przemęczania się!

No ale jak to przecież czytam 100 stron dziennie to jak się nie przemęczam. No właśnie i tu Eureka! Gdy czytam to nie dostaję „zgonu mózgu” a wręcz odpada mi w dany dzień i go nie dostaję a ogólnie to czuję się zajęty czymś ważnym, odprężam się – po prostu czytanie rozwoju i szczypty prozy sprawia mi przyjemność i satysfakcję. To coś jak masarz dla mózgu, wręcz czuję zadowolenie i odprężenie z wsysanej wiedzy.

Dlatego najpierw chcę wyrabiać normę 100 stron dziennie a im więcej tym lepiej i po 100 stronach dopiero brać się za naukę na komputerze (Bootstrap/ Python) – tak jak mówiłem muszę tylko rozwiązać jak to robić aby pouczyć się te 1 – 3 godziny i nie dostać ZONKa. Pewnie będą przerwy po 20 – 40 minutach – muszę ustalić czy w tych przerwach, czytać, wyciszać się, nawadniać się czy słuchać medytacji. Sądzę, że taka przerwa powinna trwać 30 minut.

Poza tym mam mały sukces! Przeczytanie jednej strony Harrego Pottera zajęło mi 1 min 27 sek zamiast 3 minut – tak kiedyś czytałem 3 minuty stronę tak zapełnionej książki! Więc skróciłem czas o 50 %! 😀 Brawo ja! Według Jim Kwik można śmiało przyspieszyć swoją szybkość o 300% więc sądzę, że jeszcze troszkę mam do poprawy! Może mógłbym zejść do 1 minuty? To byłoby wręcz cudownie bo wtedy te 10 stron czytałbym poniżej 11 minut (trzeba dodać czas na przewracanie kartek) a nie 30+ min!

Czyli w godzinę mógłbym czytać 50 – 60 stron prozy co by mi dało niebotyczną przewagę i mógłbym myśleć nad wdrożeniem tej godziny na prozę i wtedy bym czytał w sumie 150 stron dziennie. Tak jak mówiłem czytanie wpływa na strukturę mózgu, leczy go i zapobiega chorobą a nawet wydłuża życie! Oczywiście o minimum 30 minutowym (dziennie) spacerze nie można zapomnieć.

Notabene wyczytałem, że gdy spacerujesz codziennie 30 minut to jesteś w czołówce „wysportowanych ludzi” a bynajmniej amerykanów i po obserwacji (Polaków) zaczynam w to wierzyć!

No skończył mi się temat – pisałem 26 minut 😀

11 myśli na temat “Codziennik #212#2021 | 100 stron”

  1. Przy nauce zdecydowanie powinieneś robić przerwy, raz żeby nie dostać tego zgonu mózgu, a dwa, żeby zdobyta wiedza mogła „osiąść”. Pytanie czy ta przerwa musi być całkowicie jałowa – że odcinasz się, medytacja itd. Czy np. wystarczy zmiana kontekstu – czyli skupiasz się na czymś innym (blog, wiadomości, fragment książki, spacer itd.).

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Praca intelektualna przy komputerze przy ekranie to jakby wysysa ze mnie siły…
      A spacer 30 minutowy dla mnie jest niemożliwy no kilka minut zajmie mi ubranie WC itp na spacer zostanie mało minut a ja naprawdę nie lubię chodzić krótko chyba że leje albo mam doła.
      Jak to blog to jest odpoczynek? Pisanie bloga odpisywanie na komentarze dla mnie to jest męczące wysysa ze mnie siły. Tak samo telewizja to nie jest odpoczynek.

      Już bardziej po czytanie książki ale po zmęczeniu intelektualnym po prostu chciałbym wypocząć w ciszy bez myślenia intensywnego tylko coś łagodnego.

      Widzę wy zdrowi nie zdajecie sobie z pewnych rzeczy sprawy…

      Zastanów się przez chwilę czy używanie komórki telewizora komputera to wypoczynek?

      Dziś nie mam dnia bo się za bardzo denerwuje o psa ludzie chodzą z groźnymi i psami bez smyczy bez kagańca potrafią jeszcze drogę zachodzić…

      Przez to mam opaskę mózgową i pajęczyna umysłową – mam głupi zwyczaj się stresować pierdołami…

      Cze

      Polubione przez 1 osoba

      1. Hmm jestem pracownikiem można powiedzieć „umysłowym” czyli minimum 8h pracuję głównie umysłem, ale w pracy wykonuję raczej zbliżone tematycznie do siebie zadania. Dlatego kiedy wracam z pracy i np. chwilę posłucham czegoś na YT (muzyka, jakieś śmieszne filmiki, nowinki techniczne) to odczuwam, że przez zmianę tematu mój umysł się regeneruje bo nie skupiam uwagi tak jak w pracy. Może u Ciebie jest inaczej i w przypadku Twojego schorzenia musisz w takim razie jednak całkowicie odciąć się od rozpraszaczy (telefon, tv, komputer itd.) – każdy ma inaczej.
        P.S. Wcale nie jestem zdrowy 🙂 też mam swoje schorzenia które uprzykrzają mi życie – po prostu są różne schorzenia i jedne bardziej działają na stan psychiczny inne na fizyczny a jeszcze inne działają negatywnie na emocje.
        Pozdro!

        Polubione przez 1 osoba

      2. Co do zdrowych to ja mówię na takie osoby które są zdrowe psychicznie albo umysłowo – choroby psychiczne to złodziej życia a umysłowe to już katastrofa… Ja na przykład półtorej dekady albo dłużej spędziłem na dochodzenie do siebie a i tak widzę że jeszcze daleko mi do zdrowego psychicznie…
        Zdrowych za bardzo nie lubię szczególnie tych poniżej 50 roku życia gdyż często mi dokuczali i wyzywali a niektórzy z tego nie wyrośli…
        Niektórzy mi mówią że jestem zdrowy bo sobie spaceruję no okej nogi mam zdrowe intelekt też ale zdrowy nie jestem i to czuję… Zdaję sobie sprawę ze swoich ułomności ale nie umiem się wyrwać z tego magicznego kręgu choroba jest silniejsza ode mnie… A bez pomocy to kiepsko.
        Naprawdę jest ciężko książki są jedyną odskocznią i nadzieja o pracy jako koder albo programista albo full-stack…

        Polubione przez 1 osoba

  2. Jeśli czytanie Cię relaksuje, wprawia w dobry nastrój, to nauka po takim „masażu mózgu” wydaje się dobrym pomysłem. Wiadomo, że łatwiej się uczy i pracuje gdy jesteśmy w lepszym nastroju, niż złym. 👍
    Następnym razem, gdy zgon nadejdzie spróbuj sobie potem przypomnieć, czy poprzedziły go jakieś charakterystyczne symptomy. Gdyby Ci się udało je rozpoznać, może mógłbyś spróbować mu jakoś zapobiec, uprzedzić, np. robiąc sobie w odpowiednim momencie przerwę. Taka luźna myśl, bo domyślam się, że walcząc z tym cholerstwem już nie jednej taktyki próbowałeś.
    Który tom Harrego czytasz? Pierwszy raz, czy rereading?
    Długi wpis dziś dałeś. 😉
    Pozdro

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak wiem co następuje przed zgonem mózgu tak jak mówiłem by się przemęczę fizycznie psychicznie umysłowo oraz te kombinacje…
      Zgon zwykle występuje po 15:00 godzinie i potrafil trwać do 20:00 przeszło…

      Objawy są nieuchwytne czasami gdyż potrafię być uparty w programowaniu i czasem przegnę z czasem siedzenia przed komputerem jeszcze 5 minut jeszcze 10 minut jeszcze pół godziny jeszcze do tego zadania czuję osłabienie leków nie wezmę gdy skończę zadanie witamy w zgonie mózgu… ;-/

      Polubione przez 1 osoba

      1. W takim razie pozostaje nie siedzieć za długo przed komputerem i częściej robić przerwy. No i zamiast sobie mówić jeszcze 5 minut, konsekwentnie wstawać od biurka. Może spróbuj nastawiać stoper z alarmem.
        Co z tym Potterem, bo nie odpisałeś, który tom? Pierwsze podejście, czy rereading?
        Sam chciałbym sobie zrobić powtórkę, ale boję się, że nie będzie mi się już tak podobało jak za pierwszym razem, albo co gorsza, że się odbiję.
        Pozdro

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ja filmy widziałem przed książkami parokrotnie ale już zapomniałem co i jak w szczegółach czytam zakon Feniksa mówiłem i pierwsze czytanie tak jak mówię 😉

        Polubione przez 1 osoba

  3. Może i przyśpieszyłeś czytanie strony, ale szczerze wątpię, że dużo zapamiętałeś. Jeśli mało zapamiętujesz to czytanie mija się z celem.

    Może przy komputerze co 30 minut rób 15 minut przerwy?

    Ja dzisiaj spędziłem z 2-3 godziny w domu przy laptopie. Jak się coś robi to szybko czas mija.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Byłem trochę rozkojarzony bo coś mi zaprzątało głowę ale zapamiętałem tyle co zwykle. Fabuły nie będę opowiadał bo to mija się z celem a Harrego dzisiaj 10 str przeczytałem.

      Co wy z tym macie że jak się przyspieszy czytanie to spada rozumienie?! Może to i prawda gdybyś pierwszy raz to ćwiczył ale
      Gdy nabierzesz praktyki to czyta się normalnie.

      Polubienie

    2. 15 minut byłoby okej gdybym miał normalne tempo regeneracji to znaczy zdrowej osoby Ale ja mam po południu zonki po prostu spada mi wydajność i dłużej dochodzę do siebie.
      Tak więc potrzebuję więcej niż 15 minut…

      Bo ogólnie ekrany kradną czas… Ich twórcy tak skonstruowali te aplikacje.

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s