10 minut dziennie

Za namową książki „Fenomen poranka” Hal Elrod – postanowiłem pisać codzienny dziennik ale w odróżnieniu od autora nie w notesie długopisem/ ołówkiem tylko na PC gdyż chciałbym połączyć Bloga z dziennikiem i rozwojem.

Na ten cel przeznaczę każdego ranka 10 minut – w tym 9 na pisanie i minutę na publikację.

Ogólnie staram się wstawać ostatnio wcześniej a to za sprawą książki „Fenomen poranka” która rozjaśniła mój umysł! W sumie wiedziałem, że należy się wcześniej kłaść spać i z rana wstawać ale nie wiedziałem po co dokładnie, jakie to ma konsekwencje w szczegółach oraz jak zmienia życie.

Na razie nie jest idealnie gdyż wczoraj zasnąłem o się o 23:00 a wstałem o 6:00 i 40 minut przemarnowałem na komórkę ale wczoraj mi się lepiej udało – na pewno muszę wyrzucić smartfona z sypialni.

Z rana za namową Hala (autora) postanowiłem robić sobie 10 minut ciszy lub do 15 minut medytacji (aplikacja INTU) i czytać 10 – 20 stron książek (z nastawieniem na 20) oraz włączyć 3 – 5 minut ćwiczeń typu wymachy rąk (na różne sposoby!). Może nie trzymam się planu autora „Fenomen poranka” ale to mój poranek.

Autor też namawia na czytanie książek gdyż 10 stron dziennie daje 18 pozycji o rozwoju 200 stronicowych w rok (chyba nie pomyliłem wyliczeń?).

Wpisy będą urywane …

7 myśli na temat “10 minut dziennie”

  1. Miałem kiedyś podobny pomysł, z pisaniem dziennika. Pomyślałem, ze fajnie by było poczytać sobie kiedyś zapiski np. z przed 10 lat i przypomnieć, jakie miałem plany, poglądy, czym się interesowałem, o czym myślałem i czym zajmowałem. Nawet napisałem kilka wpisów, ale potem raz zapomniałem, zaczęło się odkładanie, a może raz w tygodniu zamiast codziennie i pomysł szlag trafił. 😛
    Pozdro

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ja praktycznie codziennie budzę się około 5:30-5:45, budzik w telefonie mam na 5:45 ale chyba jeszcze nigdy nie budziłem się równo z budzikiem – zawsze wcześniej – może to przyzwyczajenie, może jakaś wewnętrzna siła aby nie zaspać. Rano rzeczywiście staram się robić najważniejsze w danym dniu tematy, tak samo pracy – przed południem, na popołudnie zostawiam prace mniej wymagające intelektualnie bądź fizyczny wysiłek.

    Polubione przez 1 osoba

    1. No kurde Wy wszystko wiecie 😛
      A na którą masz do pracy tzn o której zaczynasz? Dziś już chyba nici z Pythona choć postaram się tą godzinę wcisnąć bo jeszcze z psem i na zakupy co mi zajmie półtorej do dwóch godzin a wpierw śniadanie…
      Nic muszę sobie wpierw unormować wstawanie! I wstawać 5:00 – 600 najpoźniej rano! Powiem ciężko po lekach i z lękami gdy trzeba wychodzić pod wieczór z psem…

      Polubione przez 1 osoba

      1. Tzn. nie wiem czy wiemy 😀 ale ja tak robiłem już od zawsze. Obserwowałem swój organizm i widzę, że intelektualnie najlepiej funkcjonuję w pierwszej części dnia. Typowo pracuję od 8-16 ale wiadomo, czasem idę już na 7 a z godziną zakończenia jest różnie. W dodatku często pracuję po pracy dla innej firmy, więc różnie to bywa. Niemniej generalnie staram się trzymać tego co napisałem. Chociaż znam też osoby którym intelektualnie lepiej pracuje się pod wieczór czy nawet w nocy. Jak jest cisza, spokój – wtedy pracują np. nad książką, robią kursy, uczą się języków. Ja bym nie dał rady w taki sposób.

        Polubione przez 1 osoba

      2. A ja od 21 do 1 w nocy robiłem www, marnie wyszła bo obczajam nową wersję framework…
        A ogólnie spać nie mogę bo ząb boli i się męczę… Byle do jutra…

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s