Zostałem uprowadzony …

Tak zostałem dziś „uprowadzony przez ciało migdałowate” – dowiedziałem się z książki „Jak przyciągać dobre rzeczy”. Dlatego jeśli znacie…

sławną osobę która zachowuje spokój w podobnych sytuacjach i najlepiej jest to spisane lub na filmiku YouTube – dajcie znać, poczytam/ obejrzę/ dowiem się – to może mi pomóc uniknąć sytuacji „spięcia w mózgu”.

Już wiem co we mnie powodują te spięcia i będę starał im się zapobiegać ale także proszę kolegę Mońka aby uważał jakie tematy porusza – praca, książki vs ekrany.

Powiem, tak na razie mogę czytać codziennie gdyż jako takiej pracy na 7 – 8 godzin nie mam ale gdy ją zdobędę to niestety czytanie od pon do pt odejdzie w niebyt a na pewno skróci się o 95%. Tak planuję że będę zaczynał pracę o 9 – 10 (pies, zakupy itp) do powiedzmy 13 – 14 pierwsza transza. Później 3 h przerwy na psa, regenerację, obiad, sprzątanie, Mama, rodzina, kumple. Następnie druga transza około 16:00 do 19:00 – 20:00 a nawet 21:00 i znów pies/ kolacja/ Internet i 22:00 spać.

Tak niestety nie jestem w stanie pracować 7 – 8 godzin bez przerw z powodów chorobowych. Ale chciałbym nauczyć się Python itd i podjąć jakąś pracę w tym zakresie. Czy to będzie tworzenie serwisów czy praca nad A.I. czy coś innego to tak chcę się nauczyć programować.

I w końcu zrozumiałem i dojrzałem do programowania – długa droga za mną. Powiem tylko, że samemu jest ciężko tak trudnych tematów się nauczyć bez pomocy albo z znikomą pomocą kogoś. Tak jeden kumpel namawiał mnie na Pythona a drugi na Streamy tu i tu można było dobrze zarobić ale ja po prostu bałem się, że nie podołam nauce programowania gdyż wiem jaka jest ciężka i wybrałem Stream bo miało być przyjemnie – wiecie co już się okazało – ch#jnia…

Była też próba HTML/CSS których to języków się nauczyłem, choć z perspektywy czasu sądzę, że mogłem ten czas poświecić na Angielski. Teraz też nie wiem czy dobrze wybrałem i uczę się Python czy może powinienem Angielskiego – może zaś źle wybrałem? To będę pewnie wiedział za 3 – 5 lat.

Jedno jest pewne, przede wszystkim książki oraz koledzy oraz nawet hejterzy dali mi pozytywnego kopa no i Mama a ostatnio i Rodzina. Dzięki książką wszystko układa się w całość, widzę tą układankę i mogę częściowo ją kontrolować i korzystać z niej.

Nawet jeśli będę pracował codziennie do 21:00 ( z ta przerwą w połowie) to książki dalej będę czytał choć te 10 stron / dziennie no i nadrabiał więcej w weekendy. Ale sądzę że nawet w weekend będę musiał się dokształcać i te 1,5 h poświęcić i w sobotę i w niedzielę na naukę aby nie wypaść z obiegu…

Pamiętacie moją próbę z JavaScript? Kurde jakie to było trudne i nie wiedziałem co z czym i po co te klamry… Tak Python jest prostszym językiem i się w nim zakochałem lecz nie mówię, że nigdy nie spróbuję JavaScript.

Tak więc obecnie uczę się spacerowym tempem które też ma związek z moją chorobą i wcześniejszymi doświadczeniami – tak kiedyś robiłem sobie przerwy w nauce od kilku miesięcy do dwóch lat bo zbyt intensywnie zaczynałem się uczyć np przez 2 tygodnie do dwóch miesięcy i później zrażenie/ wypalenie się tematem. Wspominałem samonauka nie jest prosta a wręcz to droga poprzez ciernie i po omacku.

Fajnie, że teraz mamy YouTube i tyle darmowych kursów i nauka sama wciska nam się w życie ale kiedyś tak nie było – kursy były kiepskie i drogie i było ich co kot napłakał w języku Polskim a po Angielsku bałem się spróbować- w sumie nie wiem dlaczego?

Niestety nikt mi nie pomagał w nauce, bratankowie byli dziećmi a rodzice się nie znali a kumple cóż albo mieli to gdzieś albo chcieli zachować dla siebie. Tak byłem sam jak palec w świecie nauki… Ludzie wręcz zamiast mnie wspomóc to mnie dołowali no i teraz trafiają się takie typki jak ten hejter którego blokuje.

Nie wiecie nawet jakie trudności musiałem przejść aby nauczyć się tego HTML/CSS i aby się dowiedzieć, że po tym pracy nie ma a ludzie mi gadali ciągle „idź sprzątać”, idź na ochroniarza” – nie umniejszam tym zawodom, znam fajne sąsiadki które sprzątają ale wiem, że to nie praca dla mnie gdyż od razu miałbym za przeproszeniem narobione – już wiecie co… Tacy milusińscy są tu ludzie.

A ochrona to ciężka praca bo wpatrywać się 12 h w monitory to można przypłacić życiem – wylewem, jak mój kolega kolegi… Wymyśliłem sobie taką pracę i tyle, chcę być programistą a na razie mam plan dbać o nasze zdrowie i finanse w tym celu też się dokształcając z książek.

Teraz kupuje książek za około 100 PLN miesiąc a w przyszłości sądzę, że będę o 50% mniej najmniej ze względów braku czasu. Tak coraz bardziej mi ta nauka idzie – gdybym czytał książki od 16 roku życia (prawidłowe książki o rozwoju) to już bym dawno pracował w programowaniu a nawet miałbym dom. Ale do tego musiałem sam dojść, cóż w tym przeszkodziła mi okropna choroba i która mi dalej utrudnia nawet naukę…

Powiem Wam, że nawet mógłbym zrezygnować z Bloga gdybym wiedział, że sobie nie radzę ze stresem albo chociażby pisać go nie raz na tydzień tylko raz na miesiąc albo raz na kwartał – takie myśli przewijały się w mojej głowie i może to byłoby dobre: – bym zaoszczędził nerwy i energię – miałbym więcej czasu na naukę. Ale po prostu lubię pisać teksty nawet jeśli czyta je garstka osób.

Tak na Bloga nie liczę, że nawet zarobię te 200 PLN / M-C przy codziennym wstukiwaniu tekstów – to nie jest mi pisane i nie ten rodzaj kontentu.

Cze!

12 myśli na temat “Zostałem uprowadzony …”

    1. No to masz się dobrze bo do mnie bratankowie ani się nie odezwą… My z psiakiem byliśmy po 11:00 na prawie 2 godziny spacerze… Chodziłem po osiedlu siadałem w cieniu czytałem książkę jedna rzecz. Myślałem że dzisiaj nie będę na WordPress ale w sumie się nudzę bo nikt nie odbiera nikt nie odpisuje…
      A tłumaczyłem już wiele razy że rodzina powinna z sobą rozmawiać bo to z korzyścią dla zdrowia każdego dla długiego życia ale jełopy nie rozumieją uważają pewnie mnie za upierdliwego… Ot takie to jełopy

      Polubienie

      1. No jeden bratanek ma zapieprz bo pracuje na budowie imo jeszcze w dodatku ule oraz wychowuję dziecko – to mu się trochę nie dziwię ale raz w tygodniu powinien pogadać znaleźć 15 minut dla rodziny… Drugi też nie ma lekko chociaż lżejszą pracę ale na wiadomości mógłby odpisać… Czy twój brat też jest też tak zajęty i siostra że w ogóle nie mają czasu nawet słowa zamienić?? Heh
        Masz się fajnie że jesteś zdrowy masz dziewczynę żonę i zdrowie aby zarobić na nich bo przynajmniej nie czujesz się samotny zawsze ktoś przy tobie jest… My ze schizofrenią mamy z tym problem jesteśmy wręcz wyautowani…

        Polubienie

  1. „Powiem, tak na razie mogę czytać codziennie gdyż jako takiej pracy na 7 – 8 godzin nie mam ale gdy ją zdobędę to niestety czytanie od pon do pt odejdzie w niebyt a na pewno skróci się o 95%”
    To normalne, sam przed podjęciem pracy czytałem w okolicach 100 pozycji rocznie, dzisiaj jak przekroczę 50 to sobie myślę, no książkowo w tym roku było całkiem ok. Czas nie jest z gumy niestety i warto sobie nakreślić priorytety, dobrze że idziesz tą drogą, to z pewnością zaowocuje w przyszłości.
    Głowa do góry i pozdro.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzięki za słowa otuchy ale miejscami jest bardzo ciężko – szczególnie w dni ze zgonem mózgu… Dlatego marzy mi się zwiększyć szybkość czytania tak aby tak jak mówi kwik 15 minut dziennie czytając przeczytać jedną książkę w tydzień.
      Poza tym w ten zaduch nie idzie myśleć… I nie da rady trzeba siedzieć na tym blokowisku póki nie znajdę pracy choć za 2000 na pół etatu tak nie ma chyba co marzyć o zmianie bytu…

      Około 100 rocznie no to niezły wynik! Chciałbym tyle czytać!
      Dziś tylko 20 stron i mam dość jakoś się nudzę a nic się nie chce robić – jakieś dziwne samopoczucie mam to gorąco to duszno to spać się chce to spać się nie chce ;-/

      Ciekawe jak jest dzisiaj na Karaibach albo na Hawajach czy choćby na Dominikanie. . W sumie nie wiem lepiej gdzie bym chciał pojechać gdybym miał kasę i możliwości A może do Grecji do niebieskiej strefy A może do Japonii też blue zone?

      Może po prostu powinieneś sobie kupić książkę podróżniczą opisującą jakieś fantastyczne miejsce…

      Jutro chyba sobie odpuszczę bloga chyba że po 19:00 ale czy dam radę jak będzie tak duszno i nudno…

      W sumie myślę połączyć dwie pasje w jedno ale to chyba na za dwa tygodnie coś pomyślę…

      Czytam książkę i pisze że weekend powinno się zostawić na regenerację a ja jeszcze w sobotę działałem… Już sobie opracowałem plan.

      Pora chyba poczytać…

      Polubione przez 1 osoba

  2. Myślę, że na początku kariery programisty będzie potrzebne doświadczenie – które niestety trzeba nabyć godzinami przed komputerem – oczywiście z głową – czyli po 2-3h, przerwa i znowu. Dobrze, że wiedzę zdobywasz na różne sposoby – czyli czasem oglądasz video kurs, czasem trochę książki, i czasem przykłady programowane na komputerze. Dzięki temu masz stały kontakt z językiem więc przynajmniej teoretycznie powinieneś z tego więcej wyciągnąć.

    W internecie są takie portale jak np. https://pl.spoj.com/ które udostępniają konkretne zadania do wykonania w danym języku programowania. Od prościutkich po bardziej złożone. Jeśli nie mamy sami pomysłu jak ćwiczyć umiejętności to można z takich portali korzystać i zrobić kilka zadań w tygodniu we własnym tempie w jakim potrafimy przelać myśli na kod.

    Chociaż programowanie wymaga poświęcenia sporo czasu to powinieneś za jakiś czas zauważyć, że pewne „szablonowe” działania w danym języku da się zapisać w postaci gotowych funkcji, klas, procedur – a typowe konstrukcje programistyczne w postaci snipetków, szablonów itd. Dzięki nim przy optymalnym ich wykorzystaniu będziesz mógł programować dużo szybciej bo wstawiasz pewne fragmenty kodu w sposób masowy i tylko oprogramowujesz szczególiki. No ale na pewno na początku potrzeba czasu, żeby w kolejnych małych projektach dostrzegać pewne prawidłowości które wykorzystasz w kolejnych projektach.

    Dlatego to co napisał Moniek o potrzebie poświęcenia czasu przy komputerze, z czym się oczywiście zgadzam, Ty powinieneś dostosować do własnych możliwości i tak jak napisałeś, nie siedzieć całe 8-12 godzin przy komputerze tylko podzielić ten czas na fragmenty które będą do zaakceptowania przez Ciebie i przez Twój organizm.

    W każdym razie życzę wytrwałości bo choć droga programisty nie jest łatwa to myślę, że dla Ciebie może się okazać dobrym wyborem (jeśli tylko czujesz, że jest to dokładnie to – co chciałbyś robić).

    Pozdrawiam!

    Polubione przez 3 ludzi

    1. Jak mówi Moniek nic dodać nic ująć 😉
      Dzięki za tą www sprawdzę ją jutro a więcej w poniedziałek mam nadzieję że pogoda złagodnieje – te upały i zaduch…
      Nauka to codzienna walka ze swoimi słabościami i chorobą 😉

      Polubione przez 2 ludzi

    2. Powiem ci Asus że te zadania z tej stronki są nawet trudniejsze niż niektórzy dostają na testy do pracy 😉 A wiesz gdzie są rozwiązania tych zadań na tej stronce? Z chęcią bym je poczytał!

      Polubione przez 3 ludzi

      1. Bezpośrednio rozwiązań nie ma bo tam każdy użytkownik w wybranym przez siebie języku przesyła swoją propozycję rozwiązania – a robot (sędzia) analizuje kod i ocenia czy jest prawidłowy. Gdyby rozwiązanie było wprost podane to ktoś by skopiował i wkleił jako swoje. W dodatku trzeba pamiętać, że konkretne zadanie może mieć wiele prawidłowych rozwiązań.

        Jest tam też forum na którym użytkownicy często wklejają swój kod i pytają gdzie robią błąd – przeglądanie takiego kodu kiedy ma się już jakieś doświadczenie, też jest pomocne bo sam próbujesz znaleźć błąd w kodzie drugiej osoby i nabierasz doświadczenia w tym co może Cię podczas programowania spotkać.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s