Duszny Hindus

Więc od czego zacząć? Może od tego, że przypomnę coś tragicznego dla mnie…. Tak w tym miesiącu miałem cztery (tak CZTERY), zgony mózgu (bardzo złe samopoczucia). W dodatku wczoraj było ochłodzenie (robi się ciekawie?) i zasiedziałem się do 4:00. Tak montowałem, nagrywałem filmiki na YouTube – nie wiem po co? Chyba miałem wyrzut ochoty twórczej! A może szukałem kłopotów?

Czytaj dalej „Duszny Hindus”