3h i zgon

Dzisiaj było chłodniej gdyż słońce nie wygląda zza chmur ale raczej do tej pory gdyż się przejaśnia… Z racji ochłodzenia postanowiłem poćwiczyć pythona – do rozwiązania miałem na pozór proste zadanie.

Ot taki programik z wyborem restauracji dla grupy. Program zadaje trzy pytania, czy jesteś wegetarianinem weganem lub bezglutenowcem.

Mówię napiszę parę if-ów i będzie koniec, a po godzinę albo półtorej stwierdziłem że trzeba zrobić z pętlą for… I tu zaczęła się jazda, chciałem się zapytać kolegi ale był niedostępny. W sumie to ma Jet Lag i nie jest zdolny myśleć. Tak więc próbowałem sam rozwiązać i nie zauważyłem kiedy zacząłem czuć się coraz gorzej.

Powiem tak minęły 3 godziny a ja zadania nie rozwiązałem – bynajmniej nie tak jak chcieli twórcy.

Przez intensywny wysiłek umysłowy dostałem zgonu mózgu czyli mojego bardzo złego samopoczucia psychicznego przy którym nie jestem w stanie do niczego tylko położyć się i zasnąć.

Raczej ciężko spać w ciągu dnia i po prostu idzie się zastrzelić.

Tak zapomniałem się, myślałem że po niedawnym zgonie mózgu tak szybko go nie dostanę a tu się przeliczyłem.

Jednak nie mogę się przesilać dłużej niż półtorej godziny ani fizycznie ani psychicznie ani umysłowo. Jak to się mówi, renty za friko nie dostałem.

Muszę się namyślić i coś wymyślić jak nie dopuścić do kolejnego zgonu z przyczyn poznawania pythona. Sądzę że nawet nie mógłbym pracować na 4 godziny bo bym się zajechał…

No chyba że znałbym w mgnieniu oka rozwiązanie na każdy problem programistyczny lub większość problemów a do tego daleka droga…

Ale co pozostaje innego no chyba że, pisanie książek co nie jest taką prostą sprawą i skąd na te dodatkowe zajęcie wziąć czas? Będę musiał pokombinować… Niby zarys jednej pozycji mam, może warto spróbować i podzielić sobie miesiąc pół na pół.

To były moje przemyślenia na papierze, elektronicznym papierze…

4 myśli na temat “3h i zgon”

    1. A co to za niesmaczna minka?
      Hmm można by napisać tylko skąd wziąć resztę treści…
      Myślałem coś nad książką o początkach Python no tylko bym musiał wykuć na pamięć to początki… Jest masa tematów nie wspominając o prozie tylko trzeba mieć pomysły i to nie jeden a setki…
      Coś tam powiedziałam 😉
      Ten plan dnia pisałem dla zabicia złego samopoczucia tak więc nie traktujcie go dosłownie – to takie Moniek wyjaśnienie

      Polubienie

    1. Lub można wysłać egzemplarz dzieła do wydawnictwa 😉 Lecz jakoś pociąga mnie programowanie. Programistów brakuje a na polskim rynku podobno wydawane jest 30k książek rocznie – chyba dobrze pamiętam hmm… Tak więc z programowania nie rezygnuje.
      Kurde gdzie ten deszcz idzie się pokroić ;-/
      Google naobiecywało a tu żar z nieba…

      Polubienie

Odpowiedz na TataGracz Anuluj pisanie odpowiedzi

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: