Przeprosiny z Legimi

A więc wziąłem abonament Legimi za cenę niepełnej książki bez wysyłki – i jestem zadowolony! Wziąłem ten abonament z myślą o czytniku ebooków który to zakupiłem dzień po…

Podobno Legimi zarabia tylko na tych którzy czytają tylko 1 książkę na miesiąc, bynajmniej tak było w 2018 – dowiedziałem się z artykułu – to chyba na mnie nie zarobi. A może jednak, gdyż ostro wziąłem się za naukę Python (język programowania) i po prostu zlatuje mi czas do prawie 17:00 gdyż z rana muszę pozałatwiać takie sprawy jak długi spacer z pieskiem (dla mojego i jego zdrowia) oraz powiązane z tym zakupy w różnych przeciwnie oddalonych krańcach osiedla.

Jeszcze dochodzi do tego regeneracja powiązana z medytacją która potrafi się przedłużyć do 2 h po ekscesach z rana – niestety spotykam różne „osobistości” i to raczej nie miłe, często mi się jakiś pieniacz albo rozhisteryzowana baba trafi, lub inne zdarzenie losowe. Nie są to miłe wydarzenia dlatego nie raz dochodzę do siebie parę dni – tak usiłuję pracować nad odpornością psychiczną.

Listę książek do przeczytania z serwisu Legimi już miałem ustaloną kiedyś i serwis jej nie skasował a ja dodałem kolejne tytuły do kolejki – ostatnio głównie z dziedziny samorozwoju ale proza też została zakolejkowana.

Czy mi się znudzą ebooki? Całkiem możliwe. Ale póki co mogę zrobić spore oszczędności – po prostu nie kupując masy tytułów które mam z serwisu. A pieniądze teraz nam się bardzo przydadzą!

Głupio troszkę, że do kolejkowania tytułów potrzeba smartfona – najwygodniej i nie wiem czy nie jest to jedyna opcja. By było mega głupio gdyby serwis można było obsłużyć tylko za pomocą kolejnego i jedynego w swoim rodzaju urządzenia – w końcu skąd na to brać pieniądze? Lecz nie wyrokuje gdyż nie testowałem dogłębnie ale raczej nie zauważyłem tej prostoty jaka panuje w Storytel i ich wersji serwisu przez WWW – możliwość dodawania do kolejki przez wciśnięcie intuicyjnego przycisku z serduszkiem w kolorze chya czerwonym lub pomarańczowym – brawa za prostotę!

Poza tym wyszukiwarka w Legimi poprzez WWW nie chciała mi wyświetlać tytułów, nie wiem czy jakieś filtry miałem nałożone? Bynajmniej też coś nie tak.

Ale za to plusem jest możliwość spięcia serwisu z PockeBook i innymi czytnikami – niektóre mają fabrycznie już zainstalowaną obsługę tego serwisu (oraz Empik Go), tak więc wystarczy uaktualnić wersję serwisu i się zalogować, mając wcześniej abonament. Tylko, że bazy nie przeszukamy, chyba, że być może przez wyszukiwarkę z czytnika – nie sprawdzałem więc nie wiem jak to działa i czy jest możliwe.

Jedno jest pewne, muszę wejść na stronę Legimi i poćwiczyć dodawanie tytułów przez WWW. Kurczę, skleroza nie boli! Można obsłużyć ten serwis przez Sklep/ Aplikację Microsoft na Windows 10 – są tam półki i można czytać na ekranie monitora – ale widzę brak wyszukiwarki… Bieda. Strasznie okrojony serwis… A co by było gdyby nie było stać mnie na nowoczesną komórkę? Czy musiałbym pożegnać się z serwisem Legimi?

Aż jestem ciekaw! Tak więc ja po serfuję przez WWW na Legimi a z Wami się żegnam!

Ps.: Tak jest opcja „Dodaj na półkę” po prawej stronie tytułu książki – jeśli już na niego wejdziemy – BiNGO! Czyli nie ma tak źle!

Pozdrawiam!

2 myśli na temat “Przeprosiny z Legimi”

    1. Wczoraj Legimi na mnie zrobiło bo ani słowa nie przeczytałem – miałem spadek energii do zera od 17 praktycznie bez życia do godziny 24… A później sen do 6:00 a następnie do 9:00.
      Padaka!

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s