„Nie-Niedziela”

I mamy niedzielę czyli pora na wpis, w sumie poświęcam ranną energię na dodanie tegoż wpisu. Dziś nie uczę się Pythona – kumpel powiedział, że mam się go uczyć codziennie ale co on wie o wydajności i regeneracji – dwa dni wolnego w tygodniu muszą być bo to nie XIX wiek.

Z kolei inny kumpel pisze o oszczędzaniu nie oszczędzając a ja w sumie za bardzo nie wiem o czym popełnię ten wpis? Może „wybierajcie 50+ zamiast 20+” – brzmi kontrowersyjnie? Zapraszam!

Dlaczego 50+ a nie 20+, co mi odbiło pomyślicie? Powiem tak, jeśli 20+ zamiast 50+ ma wam pobrać krew i pyta się o żyłę macie przechlapane – siniec jak te malinowe oko na ręce gwarantowany! Tak miałem 2x pobieraną krew nie z swojej winy i trafiłem na praktykantkę która no jak to powiedzieć „ta pani pracuje w szpitalu” stwierdziła 50+. Jeszcze powiedziałem „ja się trochę boję” i w sumie moje obawy miały rację, ta 20+ mi chyba rozerwała tą żyłę… Nawet ukłucie bardziej bolało!

To było w zeszłą sobotę a do dzisiaj mam sińca i to jakiego!

W tym tygodniu zwolniłem z czytaniem książek i to bardzo, co mnie bardzo martwi. Poza tym opracowywałem plany na różne kwestie od „jak dożyć 120+ lat” do „jak nie dać się Flu ” i między innymi plan „jak czytać więcej”. Na papierze udało mi się przed 12:00 na naukę wygospodarować pomiędzy 2,5 – 3 godz. I to od 5:00 rano, tak muszę się położyć o 21:00 i to dzisiaj na wieczór. Czy dam radę? Oj ciężko będzie!

No właśnie wczoraj położyłem się około 23:00 a zbudziłem o 24:xx i spałem jeszcze 7 godzin. A to w sumie przez pieska który wczoraj chciał 4x na dwór… I tu przechodzimy do regeneracji – tak ją musze usprawnić! Może to jest plan, napisać „jak się regenerować, co robić a czego nie?”. Jak my wszyscy mam problem z komórką, co prawda u mnie są to krótkie1 – 5 minutowe sesje ale jak widać niwelują regeneracje lub wchodzą jej w drogę.

Poza tym uwielbiam pisać w notesie i kalendarzu – na tą okazję kupiłęm 3x notes czarny wielkości około zeszytu A5 z gumką i tasiemką. W jednym spisuje właśnie te rozwiązania a w drugim piszę książkę i w sumie żałuję że mam tylko 3 sztuki bo już myślę w 3cim pisać o Python…

Notabene korci mnie do Python do odpalenia PyCharm i popisania kodu, odpalenia kursu, może poczytania ćwiczeń z książki albo przerobienia przykładów z tej grubej księgi… Właśnie się zorientowałem, że jedna książka mi zaginęła – mam nadzieję, że nie na stałe! Tak zauważyłem, że znikają mi książki z domu w jakiś cudowny sposób – już odkupowałem Jim Butcher, kilkukoksiąg.

Wracając do kumpla – on pisze codziennie co mnie bardzo cieszy ale ja będę pisał raz na tydzień aby zniwelować stratę czasu a poświęcić ten czas na naukę „Python” i „Zdrowie”. Notabene dziś dzień czytania o rozwoju mentalnym, zarządzaniu czasem i finansach.

OK to tyle bo już zleciało prawie 40 minut przy komputerze… Czas mi się zakrzywia gdy piszę, zresztą zawsze byłem wolny w pisaniu tekstów i dalej jestem oraz w czytaniu…

Cze! Pozdro Moniek!

One thought on “„Nie-Niedziela”

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: