„Bo chcę” – wydatki kwiecień

Wpis powstaje dlatego, że chcę go napisać – tak miałem popisać książkę (może się rozgrzeję na tym wpisie i pisanie w notesie pójdzie lepiej) albo poczytać (tak ostatnio mam problem z czytaniem!).

Tu pragnę podziękować koledze Pawłowi który mnie zainspirował swoim wpisem z dziedziny „podsumowanie finansowe”!

Nie wiem czy mówiłem czy nie ale popsuła nam się parę dni temu pralka, pralka Samsung która służyła chyba 5 lat… Powiem, że kupiliśmy firmy Amica, w niskiej cenie – tak Amica ma atrakcyjne ceny! Wzięliśmy rozszerzoną gwarancję do 5 lat i Mama chciała matę anty „wstrząsową”…

Ja się dołożyłem 800 zł i to był mój czołowy wydatek w miesiącu kwietniu… Poza tym dałem Mamie 400 zł na warzywa / owoce.

Nie wiem co jest ale głupia surówka z kapusty jest droższa od mięsa 2x – naprawdę coś im odp#$%dala – pani w sklepie powiedział bo to trzeba wyhodować, argument kiepski bo kapusta rośnie sama na polu i to powiedzmy sobie szczerze są niskie nakłady a na pewno niższe od utrzymania zwierzęcia które trzeba „ugościć”, nakarmić, napoić i jeszcze poświecić i codziennie chodzić przy nim, a kapustę raz nawozisz albo wcale, jakiś może oprysk albo wcale i sama rośnie, Bóg ją podlewa, daje jej światło i jedzenie.

To się popierniczyło – chcą u nas zrobić tak jak w US, że warzywa / owoce będą niebiańskie kwoty kosztowały a my będziemy tyć, chorować, wydawać na leki i leczenie no i na pogrzeb przedwczesny – już podobno 60% mężczyzn i 50% kobiet ma nadwagę. W US tak jest, że na każdym rogu są bary a warzywniaka wcale albo gdzieś daleko. Naprawdę musimy WSZYSTKO od gapić z zachodu?!

Drugi mój wydatek to moja jedyna radocha którą muszę pohamować – książki: ~698 PLN / kwiecień. I tak, ja naprawdę na nic innego nie wydaję no może poza rachunkami i abonamentem książkowym… Tak tnę wydatki DO ZERA / a raczej DO KSIĄŻEK – jak mówię nic to nic z przyjemności ani wyjście do siłowni ani na basen ani do kina itp nawet na hamburgera nie mam, zresztą go nie chcę tfu – na psa urok!

Rachunki: ~220 PLN – tak trzeba je opłacić! Do tego akcje charytatywne: ~48 PLN – bo trzeba pomagać. Sąsiad ostatnio, młody sąsiad przeliczał zdrowie i życie dzieci na pieniądze – bo ten zbiera 8 MLN a za to można poleczyć inne dzieci. Mam nadzieję, że dzieci mieć nie będzie bo szkoda naprawdę tego dziecka, jeśli będzie bardzo chore… Młodzi jakby są wysnuci z empatii – gdy spalili bezdomnego 22 latek określił to mianem „i tak był nie potrzebny, każdy wie kto go spalił ale nikt nie mówi bo to tylko bezdomny”… Tylko człowiek to człowiek i powinien gościu dostać dożywocie – bo zacznie od psa, później bezdomnego a skończy na rodzinach z dziećmi…

No i kurierów tym razem policzyłem tak pi razy oko: 20 PLN OKOŁO.

I to byłyby chyba wszystkie moje wydatki – powiem tak mogłem coś w obliczeniach pominąć, np charytatywne powinno chyba być większe 2x no i Ci kurierzy mi się nie zgadzają

Plany: Następny miesiąc ciąć książki do 220 ZŁ i zamówić je w dwóch przesyłkach tak aby nakarmić robaka – zresztą spróbuję się powstrzymać (jak zawsze) od kupowania książek

Pora POCZYTAĆ!

2 myśli w temacie “„Bo chcę” – wydatki kwiecień

    1. U nas kapusta włoska surówka z 14,5 ponad, zgroza.. A jaką macie pralkę i ile lat już?
      Padam na twarz zaraz idę spać chyba do 21:00 nie do siedzę… Cze 😉

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: