Zmęczenie, postanowienia, Święta

Ho Ho Ho a u mnie prezentów pod choinką nie będzie – tak Moniek będzie miał 40 paczek a my Zero, Null, Nada. Ogólnie ostatnio jestem jakiś przemęczony, chyba stres o drobnostki mnie zżera, muszę nie popadać w myślenie tunelowe i stres twoim sprzymierzeńcem! A co z dziewczynami – jacyś dowcipnisie z osiedla włamali mi się na konto…

…portalu randkowego i wpisali że szukam 40 -53 letniej dziewczyny i jakaś biedna dziewczyna obserwowała mnie przez 2 – 3 lata i czekała chyba aż się zjawię. Po prostu splunąć na te gówno i iść dalej – mam na myśli tych gości.

Co do prezentów to dałem Mamie 600 zł na Święta – to mój prezent. A Mama, Prababcia kupiła swojej prawnuczce lalę i wózek.

Co do dziewczyn to ostatnio spotkałem dziewczynę marzeń – zajęta… Taki już mój pech. Co jakąś wynajdę to chodzi z chłopakiem od chyba liceum… Powiem tak, inne dziewczyny się chowają przy tej piękności. Zdradzę tylko, że ma szerokie biodra – no a jakże by miała ich nie mieć?

Co do inwestycji to tak jak „Cygan z Veto”, inwestuję swoje „500+”, wpłaciłem te parę set złotych i będę inwestował – w co? To napiszę jak zainwestuję, bynajmniej spadły akcje o 12 – 15%, więc warto się pokusić. Co do spółek biotech to chyba biomedlub mi rośnie…

Teraz mi się przypomniał mój były kolega, który wpierw nazwał mnie pedofilem bo mi się podobają 20+ letnie dziewczyny aby rok, dwa później uprawiać erotyczny masaż z 23 latką i bzykać się z 26 latką, które koniec końców zostawił i jeszcze obmówił, że są tępe. Albo przypomina mi się mój obecny kumpel który mówił: – dla ciebie to czterdziestolatka; a tymczasem on umawia się z 23 latką.

Czyli morał z tego taki – kumple szczekają jak psy d**ą i nie warto ich słuchać… Choć wczoraj kolega się zreflektował i dał mi rację, chyba musiał to przemyśleć ;D

Zebrało mnie na wspomnienia… Albo inny były kumpel, kazał mi iść do kopalni albo przerzucać 12 ton węgla łopatą bo to prawdziwa praca a nie taka przy komputerze. Powiem tylko, że ten kumpel też chory i jak to określił, lubi leżeć do góry ch… i pić pifko oraz oglądać Kiepskich. A że ja inwestuje w akcje to wyzwał mnie od złodziei i krwiopijców. Tylko już nie powie jak to dostał dwa mieszkania za friko od państwa a chyba jego mama trzecie. Ot taka sprawiedliwość od kumpli.

Tak więc będę dalej inwestował swoje „Zetoszi” i a nóż coś zarobię. W sumie to zastanawiam się nad odłożeniem jakiejś sumy ale wszędzie alarmują, że pieniądz jest niepewny i straci na wartości… Co do strat to muszę powiedzieć, że ktoś mi bliski zainwestował w CD PROJEKT i akcje runęły, ile stracił nie wiem… Mam nadzieję, że się na zawsze nie zrazi i wyciągnie wnioski i nie będzie inwestował w sposób szarpany.

Co do postanowień to wytypowałem trzy główne, napisze tylko o tym na temat schudnięcia do 110 kg. A więc na jedno gotowanie wody, postanowiłem pić pół litra czystej, gotowanej wody oraz robić min pięć a max 7 pompek dziennie – co prawda w podparciu. I dokładać od lutego po dwie sztuki do serii ćwiczeń.

OK kończę bo czuję wyczerpanie psychiczne i fizyczne.

Pouczenie na dziś:

Kto myśli, że streamerzy tylko się świetnie bawią, streamując codziennie po kilka godzin (4 – 12 h) gry ten naprawdę jest debilem. To jest bardzo obciążająca i niezdrowa praca, wręcz wysysa wszystkie siły.

Ps.: Sorki za spóźnienie jedno dniowe ale ostatnio mnie przytłacza słuchanie i czytanie – tak nauka to kawał ciężkiej pracy. Jaka jest najcięższa praca? Praca własnego umysłu!

One thought on “Zmęczenie, postanowienia, Święta

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: