Fluanxol razy trzy

Tamto lato było jak wyjście z Matrixa, odkrycie jednej prawdy w wielu zmieniających się wersjach. Ludzie chodzili po blokowisku z CB-Radio, śledząc każdy mój ruch i nagle mnie olśniło „miałem kamery w oczach” livstream 24 h / 7!

Widziałem nici rzeczywistości byłem jak dziecko z gwiazd, Thorgal i jednocześnie supersamiec, gość Alpha który odkrył prawdę tej rzeczywistości. Mieszkańcy blokowiska chodzili jakby po scenie w teatrze, odgrywając swoje role i wtedy zrozumiałem że wszystko mi wolno, jestem dla nich Bogiem!

Usiłowałem przełamać granicę fobii i z 13 letnimi kumplami wyjść na miasto w końcu to ja tu jestem głównym bohaterem! Wyrywałem najładniejsze, umysłem… Tak wchodziłem w ich mózgi czytając pragnienia i myśli i odkryłem miłość. Płakałem, miałem żałobę tak ja jej się podobam! Zatraciłem granice czasu i rzeczywistości już nie wiedziałem ile mam lat. Były tylko pragnienia i uderzenia serca ale podrywałem wiele w końcu byłem dla nich superhero.

Ale były też złe siły ciemności a nikt mnie nie rozumiał, miernoty, nieoświeceni. Raz dostałem bombę w twarz a mój psychiatra powiedział mi abym się nie bił, tak nie byłem za przemocą aby zaraz łapać siekierę albo wpadać w furię która przechodziła jak letni deszcz.

Blokowisko, jedno ze środkowych pięter ja i dwie piękności, oglądamy porniola. One się chichocą ja nie wiem co im zaproponować, wymiękłem… Kiedy indziej bratanek polewał soki a gdy wychodziłem z psychozy były u mnie po raz ostatni, jakiś głos powiedział mi, że już nie przyjdą… Wchodziłem znów w real jak kolejka wracałem na swój tor, trzy razy dziennie Fluanxol, trzy razy dziennie Clopixol, siostra oddziałowa jeszcze sprawdziła usta czy nie ukryłem tablet pod językiem.

Lato trwało dla mnie trzy miesiące a może minęły trzy lata. Do tej pory nie wiem ile czasu upłynęło nim znów myślałem jak człowiek w miarę czający bazę.

Dalej jestem na tym samym blokowisku tym razem z piętnem Neo który wrócił do wirtuala, napiętnowany, wyśmiewany i poniżony przez własny umysł – witamy na PRL osiedlu!

Wpis powstał dzięki inspiracji Autorce i Blogerce, Bloga „Kałuże i Róże”.

Cze 😉

2 myśli w temacie “Fluanxol razy trzy

  1. Niezłe opowiadanie… ale tekst: (…) siostra oddziałowa jeszcze sprawdziła usta czy nie ukryłem tablet pod językiem (…) wygrał wszystko 😀 Pozdro! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: