Postarzanie…

Lata 80, pamiętam jeszcze te stare TV które służyły latami, mój pokojowy TV chyba działał 20+ lat. Wybrałem taki „duży” nowoczesny, wielkość 21 cali. Poszliśmy z tatą do sklepu i wybraliśmy… W sumie nie wiem po co mi był ten TV bo książki są zdecydowanie lepsze ale człowiek był młody i głupi a wzorca odpowiedniego nie miałem … Ale ja nie o tym!

Ator na vlogu przypomniał mi aferę z postarzaniem drukarek, softwerowym – czyli zaprogramowana śmierć urządzenia. Jak się nie mylę iPhone (Ator fajnie określił „srajfony”), miały też softwerowe postarzanie, po prostu z aktualizacją zaczęły mulić a aplikacje nie działały, czy coś w ten deseń …

Do drukarek znalazł się pomysłowy programista czy też haker który ominął ten problem jak potrafił. Wgrywało się nowy soft (piracki) i problem z śmiercią drukarek został wyeliminowany. Podobno gościu miał problemy prawne, obywatel Rosji.

Tak wielkie koncerny rządzą Światem i płacą za kampanie wyborcze polityków którzy je chronią, chronią interesy bogatych – tak działa Świat, tak działa kapitalizm.

Albo postarzanie urządzeń poprzez ich wrażliwość na zwykły kurz albo zastosowanie lelementów szybko psujących – np plastikowe koła zębate zamiast metalowych. Sam pamiętam jak zapchał mi się Dreamcast i nie wiedziałem co mu jest, pewien sprytny pirat odkupił go od mnie za 200 DVD z grami na PS2, czyli dla niego za darmoszkę (koszt nośnika) i dopiero wtedy napomknął, że był zapchany kurzem. To samo miałem z DVD Manta, którego koła zębate zatkały się kurzem i tacka mi się nie wysuwała, przetkałem i działało.

Kumpel był zdziwiony, że mój smartfon ma już 3 lata i że nie wymieniam co roku, no tak te roczniki po roku 90, rozpieszczone roczniki które mają siekę z mózgu wypranego przez zachodnie koncerny i polityków oraz Twinki Winki i ferajnę i które kupują najnowszy model smartfona co roku tzw zastaw się a postaw się.

Tego nie lubię w moich bratankach i mojej byłej bratowej, oni po prostu kochają drogie gadżety, szczególnie bratowa, ma emeryturę i jeszcze dorabia a kupuje gadżety typu roboty sprzątające i smartfony Samsung. Nie powiem ja też dałem się wciągnąć w ten świat konsumpcjonizmu i po dwudziestce, konsumowałem jak ten leming – co pół roku nowy dysk a co dwa lata komputer albo części do niego.

Wtedy to miało sens bo co 2 lata możliwości się podwajały, szybkość procesorów i kart, miało to taki teoretyczny sens gdyż przeglądarka i jakiś program do edycji kodu i GIMP styknie. Choć nie pwoeim jako YouTuber nie chciałbym aby program do montażu mi się zacinał. Teraz dotarliśmy do granicy wymiaru atomowego i dalszy rozwój soi pod znakiem zapytania – dalszy rozwój to komputery kwantowe które to chyba szybko na rynek nie wejdą tzn do powszechnego użytku…

Ostatnio jak obserwowałem procesory, może parę lat temu to ich przyrost mocy był na poziomie 25% (chyba się nie mylę?), to już nie to co kiedyś i przyrost 100% – więc pytam się gdzie jest sens wymieniać smartfona co roku? No wiem jak działają firmy np Google czy Microsoft…

Jedna nie daje aktualizacji bezpieczeństwa hmm po 2 – 3 latach użytkowania? Tak więc jesteśmy zdani na niełaskę hakerów i wirusów. A druga daje łatki które niby są szybsze ale że mają nowe funkcje to potrzebują coraz to szybszych procesorów.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że przecież nowszy Windows jest szybszy ale czy próbował odpalić W10 na komputerze który oryginalnie miał Windows 7? Nie? A ja tak – makabra!!!

Mam komputer chyba 4 – 5 lat a już przeglądarka wolno się ładuje, komputer „myśli”, ale myślę go jeszcze potrzymać 3 – 5 lat. Tak samo smartfon, nawet dość dobrze działa tylko, że ma zbitą szybkę i czasem liter nie widać – też myślę go użytkować minimum rok do 3 lat, dopóki bateria nie siądzę albo aplikacje nie zaczną myśleć godzinę i nie zacznie się zawieszać…

Notabene swoją drogą, te niewymienialne baterie! Niezły pomysł! Tak wiem opracowują baterie które mają wytrzymać 100 lat ale wierzycie, że te baterie wejdą na rynek? Ja nie! Chyba, że montowane na stałe tak jak te aby nie dało się w prosty sposób wymienić.

Swój TV LG 47 cali miałem ponad 10 lat, dalej stoi w pokoju ale wymieniłem Mamie ze względu zdrowia i oszczędności prądu na mniejszy taki 28 -32 cali…

Z tego co wiem już brakuje srebra do produkcji elektroniki, nawet był mały lockdown z tego powodu jakiś tam fabryk – nie tak dawno… Słyszałem teorię, że „nasze dzieci” mają korzystać tylko ze starych sprzętów bo nie będzie na świecie rzadkich metali na produkcje nowych gadżetów.

Może to rozwiążemy przez recykling – oby nie rączkami i zdrowiem hindusów; albo przez eksplorację kosmosu, księżyca – podobno jest bogaty w surowce jak Mars.

Zastanawiam się czy też bogaci nie przeniosą się na Marsa a nam nie zostawią przeludnionej i zdewastowanej planety bez surowców do budowy dobrobytu… Ziemia zamieni się w wielkie śmietnisko jak ta wizja z pewniej przygodówki point and click „Deponia”.

Dlatego apeluję do was! Nie wymieniajcie smartfonu co roku a komputera co 2 lata na najnowszy model, to nie ma sensu to jest tylko hit koncernów i wasz nienasycony robal (tak jak mój książkowy mól)Jak wymienicie komórkę raz na 3 lata a komputer raz na 5 lat to będzie git i lepiej dla Was, dla środowiska dla waszych dzieci dla waszej kieszeni. Nauczcie firmy technologiczne, że nie chcecie ich kitu!

To tyle – materiał zaczerpnięty z pomysłu Atora z kanału WIdeoprezentacje na YouTube.

Cze! 😉

9 myśli w temacie “Postarzanie…

    1. w tym co mam baterie też jest słaba ale jak nie oglądam YouTuba to daję radę.
      Kiedyś wytrzymała 2 dni…
      I bardzo dobrze robisz chociaż można rozgrzeszyć gdy ktoś wymienia gdy skończą się aktualizacje czyli po trzech latach około zależy jaka firma no niektóre mają tylko 2 lata aktualizacji bezsens… I chyba się pomyliłem bo to firmy sprzętowe wspierają aktualizacja mi swoje produkty chyba Google wymusiło jakiś tam okres bo pewnie to sprzętowe by wspierały tylko rok…
      Tak jak mówił Ator mało kto już naprawia stare sprzęty sam chciałbym posiąśc taką umiejętność na poziomie wyższym.
      Mi na przykład udało się naprawić DVD takie pod telewizor i joypada do playstation 4, do tego drugiego zamówiłem części z Chin.
      Cze 😉

      Polubione przez 1 osoba

  1. Hehe trafiłeś idealnie z tym czasem wymiany, dosłownie 3 lata miałem swojego starego smartfona Samsung S4 i zamieniłem go w tym roku na… Samsung S7 czyli nie najnowszy model ale używany odkupiony z drugiej ręki w dobrej cenie i w bardzo dobrym stanie. Dla mnie wystarczający i nie potrzebuję super najnowszego modelu z wyświetlaczem 8,9,10 cali (swoją drogą z czasem te rozmiary telefonów zaczynają przypominać małe tablety).

    Co do komputera, to z uwagi na branżę informatyczną w jakiej pracuję, mam dwa – jeden stacjonarny PC (po 5 latach wymieniony na nowy) oraz wiekowy laptop, gdy potrzebuję mobilności i dostępu do komputera. Ten wiekowy laptop to jakiś tam DELL 13 calowy, wymieniłem w nim dysk na SSD jakieś 3 lata temu i dalej daje radę na Windows7 – także dopóki się coś nie uszkodzi to będę z niego korzystał, sam laptop też kupowałem używany – także łącznie ma już chyba 8 lat.

    Generalnie jeśli chodzi o elektronikę to traktuję ją jako narzędzie do pracy oraz w niewielkim procencie jako relaks (muzyka, film, YT). Książki od niedawna postanowiłem wdrożyć, bo wcześniej jeśli dotykałem się książek to były jedynie branżowe/zawodowe związane z IT/programowaniem.

    Co do działań producentów, wiadomo tańsze produkty są przeznaczone na rynek dla „Kowalskich” i ich trwałość nie jest najlepsza – chociaż to nie znaczy, że ktoś nie może mieć taniego produktu przez lata – kwestia danej sztuki. Produkty droższe, markowe – teoretycznie powinny być bardziej trwałe i wykonane z lepszych materiałów – ale też nie zawsze tak jest. Pomijam już fakt, że niektórzy producenci wiedząc, że ich produkt jest trwały – starają się innymi ścieżkami wymóc na klientach zmianę sprzętu/softu na nowszy. Kiedyś krążyły różne informacje np. o kartach graficznych GeForce dla których producent wypuszczał nowe sterowniki obniżające bodajże wydajność właśnie w momencie wypuszczania na rynek nowego produktu.

    Polubione przez 1 osoba

    1. To ty Andrzej jesteś idealnym przykładem oszczędności, no nieźle kupujesz używane sprzęty! Ja na przykład kupię nowy smartfon tak za rok 3 no chyba że mi się stłucze kompletnie, ale kupię nowy sprzęt taki za 800 – 900 zł gdyż są modele z wyższej półki niewiele się różnią tego chińczyka ze średniej czy też lekko niższej.
      Kolega mi mówił o takich rencistach którzy kupują telefony za 3400 zł no niby pracują i zarobią 1100 i mają opieke rodziny ale sądzę że jeśli nie są biznesmenami i zrobiłem kupę kasy

      Polubione przez 1 osoba

    2. …Zarobiom kupę kasy to się nie opłaca.
      Sorki smartfon wypadł mi z ręki a Google przekręca.
      No pewnie narzędzie pracy powinieneś mieć dostosowane do standardów a 5 lat to idealny okres na wymianę 😉
      A takie pytanie skąd znasz się na inwestowaniu skoro książki zacząłeś czytać dopiero niedawno tak jak mówisz?
      No wymiana dysku na SSD potrafi ożywić każdy komputer.
      Jakie książki czytasz Andrzej?
      Producenci jeśli by mogli to wciskaliby nam swoje produkty co roku ;-/ by było jak z tymi reklamówkami na oceanie, może i tak jest a ja nic nie wiem…

      Sorki za poszatkowanie odpowiedzi ale odpisywać na komórce, to mordęga w dodatku SI siadła …

      Cze

      Polubione przez 1 osoba

      1. Jeśli chodzi o inwestowanie to nie czuję się znawcą, natomiast trochę się tym interesuję. Najczęściej wiedza przychodziła przez czytanie w internecie i udział w różnych spotkaniach na YT/Facebooku (Live). Były to spotkania dot. różnych możliwości inwestowania, informacyjne. Po takim spotkaniu analizowałem samodzielnie temat no i ewentualnie podejmowałem decyzję o wejściu lub nie.

        Co do książek to niedawno kupiłem sobie właśnie taką paczkę kilku tytułów – w pewnym sensie było to wynikiem oglądnięcia kilku Twoich filmików. Obecnie nie czytam nawet tylu stron co Ty, ale myślę że z czasem się to zmieni.

        Teraz czytam tą o której pisałem wcześniej czyli „Nawyk nieodwlekania”, następna w kolejce będzie „Nawyki warte miliony” oraz „Od nędzy do pieniędzy”.
        Z tematyki pasja/zawód będę czytał „PHP MySQL i JavaScript” oraz „365 Angielski na każdy dzień”. Do tego angielskiego jeszcze mam osobno kupione pakiety fiszek których nie ruszyłem, a które kupiłem sobie jako prezent na święta w grudniu zeszłego roku.

        Polubione przez 1 osoba

      2. A po co ci Andrzej nauka angielskiego myślałem że jako zaawansowany programista znasz angielski na wylot?
        To widzę kupiłeś to co ja polecałem :-P.
        Tobie jako zdrowej i bogatej osobie polecam naukę na Skypie przez internet na pewno świetnie byś sobie poradził a postępy by były – są do tego specjalne firmy szkoły językowe.
        Cze

        Polubione przez 1 osoba

      3. Potrafię po angielsku czytać dokumentację zawodową – ale gorzej jest z wymową i budowaniem zdań w innych dziedzinach, aby być komunikatywnym na poziomie chociaż średnim. Kursy na skype może i fajne ale tam oczekuje się jednak systematyczności, zajęcia w określone dni o określonych porach – a ja zwykle nie wiem co mnie czeka po pracy, czy jakieś nadgodziny – więc pozostaje mi samodzielna nauka własnym tokiem 🙂

        Polubienie

      4. Możesz zawsze dogadać się co do ruchomych godzin albo w weekend 😉 Jak czytasz dokumentację to masz jakiś poziom.
        Nie ma to jak pogadać z kimś po angielsku tak mówił mój były kumpel który wykładał angielski w szpitalu, jedno jest pewne z nauczycielem o niebo łatwiej…
        Wiem bo męczę się z tym angielskich niemożliwie…
        Cze!

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: