Wykorzystanie chorych przez zdrowych. Mędy, szakale i inne wilki… Czyli gdy ci się wiedzie gorzej to cię zgnoją

Powiem tak, mamy ogródek na który chrapkę mają różne osoby, a z racji naszych chorób, rzadko tam uczęszczamy – jest zarośnięty. Ostatnio byłem tam z Mamą i porobiłem tyle ile dałem radę… Ale po co ja to piszę? Tak dostaliśmy już pismo o uporządkowanie i podejrzewamy, że chcą nam go odebrać „w świetle prawa” ich prawa …

Za życia taty mieliśmy aż trzy ogrody, dwa poszły za śmieszne ceny… Historia pierwszego jest taka, że babka z zarządu ogródków która notabene ma kalekie dzieci powiedziała pewnego dnia, że ślimaki od nas do niej przechodzą a później wezwała komisję, że zaniedbany, chciała nam dać 2000 zł – rozumiecie ogródek z altanką… Była niemiła w stosunku do mojej mamy, wręcz nam groziła i naciskała na nas przez zarząd… Chcieliśmy zapłacić gospodarzowi działek za skoszenie, powiedział że naszej działki nie skosi bo zbyt zarośnięta nie ma mowy… I dalej się czepiali… Musieliśmy go sprzedać.

Tak nam po truła i uprzykrzyła życie, że musieliśmy sprzedać, za 4000 zł z czego chyba 2k wydaliśmy na leczenie pieska. Babka która kupowała powiedziała, że trafiła się jej okazja wręcz tryskała optymizmem… My nie.

Drugi ogródek, nie miałem kosiarki, nie wiedziałem jaką kupić nikt nie doradził w zakupie sprzętu – notabene na pierwszym ogródku zarżnąłem kosiarkę a tą od taty zepsuł robotnik – może nawet specjalnie w zmowie z tym babsztylem. Były tam ule, ja nie dawałem rady psychicznie ich utrzymać gdyż trzeba było dojeżdżać autobusem albo iść na piechotę z hmm 50 – 60 minut – chodziłem na około bo miałem lęki przez ten gąszcz, skrótem bym nie dał rady dojść.

Do drugiego ogródka przyczepił się pewien Łysy też z zarządu tym razem 60+ latek który powiedział, że nawet za pieniądze nam trawy nie skosi i nie ma nikogo do tego a my mamy zrobić porządek. W dodatku ten łysy oszukał nas na ulach, sprzedałem rodziny pszczele z domami a za domy ani pieniędzy ani uli… Wystraszeni, że nam odbiorą sprzedaliśmy za 6000 zł z garażem z wyposażeniem chyba 20- nadstawek na ule. znów straciliśmy.

Jak nie nazwać takich ludzi padlinożercami, parszywymi mędami? Tacy są właśnie ludzie gdy dobrze ci się powodzi ciągną w dół robią na złość a gdy noga ci się powinie chcą zdeptać, rozebrać majątek i zgnoić. Ich brudne chciwe łapska się wtedy wyciągają.

Tak jest z tym ogródkiem. Ja ma fobie, sam boję się na niego iść… Mama nie ma zdrowia, namawiam ją chodźmy, nie chce ma ciężką depresję i 80+ lat.

W sumie boję się na niego iść z dwóch powodów, że jak pójdę przyjdzie zarząd i będzie mi dogadywał a ja jestem strasznie nerwowy i boję się tego dogadywania a drugi powód to, że ktoś przyjdzie i mnie np pobije…

Nie mogę też sobie też pozwolić abyśmy poszli po 12:00 gdyż mam te złe samopoczucie, bardzo złe na dworze szczególnie. Znów zły zbieg okoliczności, jak tak to paczka z Livro idzie tydzień a tu proszę dziś ma przyjść… Znów trzeba czekać na kuriera bo jeśli nie poczekamy to jak ja się dostanę na piechotę do punktu kuriera do miasta a jak nie odbiorę to już nic nie zamówię w tej księgarni za pobraniem.

Zresztą namawiałem Mamę w sobotę (nie bo dzień przerwy musi być), niedzielę (przecież to niedziela). Mama tylko ogląda teleturnieje i się cieszy że ktoś wygrał 30.000 ale że straci ogródek za 40.000 zł to puszcza mimo uszu bo wydarzenia z TV ważniejsze od życia… Odpłynęła multimedialnie – dlatego nie jestem za ekranami to Soma, nowy narkotyk który uzależnia i otępia i wysysa siły.

Cze…

13 myśli na temat “Wykorzystanie chorych przez zdrowych. Mędy, szakale i inne wilki… Czyli gdy ci się wiedzie gorzej to cię zgnoją”

  1. Nie mylę, bo nie odnosiłem się do twojej działki, tylko do tego co napisałeś w sprawie ewentualnej dzierżawy Mońka, że będzie mógł sprzedać. Będzie mógł, jak kupi, jak będzie dzierżawił, to nie.

    „Że monię ktoś dzierżawa to nie ma znaczenia możesz to sprzedać bo to ogródek działkowy ma inne prawa może zmienić właściciela pieniądze ty za to prawo własności dostajesz użytkowania ale oczywiście masz niepełne prawa na tej ziemi. 😉”

    Tak naprawdę trudno się tutaj połapać o co chodzi, bo nie ma przecinków, chociaż Monię rozszyfrowałem.

    Polubienie

    1. Chodzi mi o ogród działkowy z tego co wiem można je kupić i sprzedać i nie ma się ich na własność. To jakiś element dzierżawy ale dokładnie nie wiem jak to nazwać. Moniek też pisał o ogrodzie działkowym bynajmniej sądzę że to miał na myśli bo chyba działki gruntu nie chodzą u niego po 2000 zł chyba że 100 – 200m2… Zapytaj się co Moniek miał na myśli…

      Polubienie

  2. Moniek pytanie oficjalne jaką działkę miałeś na myśli? Bo ja mówię ciągle ogrodzie działkowym a ty chyba masz na myśli dzierżawę działki gruntowej…
    Heh

    Polubienie

  3. Niestety czasami tak jest, że trafi się na osoby które próbują wykorzystać a jak zorientują się, że mają do czynienia z osobami które sobie trochę mniej radzą to tym bardziej ten fakt wykorzystują. Nie można oczywiście wszystkich wrzucać do jednego worka – ale tacy ludzie się zdarzają.

    Trochę szkoda, że nikogo nie dało się załatwić do skoszenia w przypadku tych wcześniejszych ogródków – może są jakieś firmy które są w stanie taką usługę zrealizować za opłatę – może się to okazać bardziej opłacalne niż sprzedanie ogródka w kwocie całkowicie nieopłacalnej. Swoją drogą ogródek mieć też super – i w dodatku jak by nie patrzeć – inwestycja 🙂 Niektórzy mają dzięki temu własne owoce, warzywa, czasem kwiaty – a o miodzie to nawet nie pomyślałem – super sprawa.

    U nas (Chorzów – śląskie) ogródki też drogie – ceny gdzieś od 18K w górę – ale nie wiem jakie prawo własności czy dzierżawa.

    Pozdro!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ogródki działkowe przeważnie jest to umowa o tak zwanej dzierżawy niby płacić za te ogródek kupujesz go ale należy do zarządu działek do miasta Ja nie nie można pobudować w domu jednorodzinnego Aniu nie ma się innych praw jak przy własnej ziemi…
      No tak poszybowały ogródki Andrzej.
      To na ogródku chcę trochę wytępić te zielska i może pójdziemy do gospodarza aby skosił jeśli będzie miał czas on jest w miarę w porządku…

      Najtrudniej mi wyciągnąć mamę no i to przesyłki też zawaliłem mogłem zamówić dopiero za tydzień…

      Z tego co ja widuję to dużo jest takich cwaniaków co żerują na innych zresztą każdy to zauważa kto wejdzie na OLX i próbuję coś sprzedać a czasem przy kupnie też zresztą jest ten sławetny program na YouTubie o oszustach…

      No i masz rację wszystkich do jednego wora nie nie można wrzucać.

      Tak więc trzymam kciuki za Twoją inwestycje 😉

      Dzięki Cze

      Polubione przez 1 osoba

      1. U nas są ceny wiesz w granicach 2000zl. To nie są na własność. Nie jest twoja. Jest miasta, ale masz do niego prawo, a nie ktoś inny. W skrócie: jest twoja. Ale nie możesz sprzedać.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Właśnie że to się moniek mylisz można sprzedawać tak ziemia nie jest twoja Ale masz dzierżawę i to co na posadziłeś to twoje wybudował ś… U nas też nie są na własność a takie ceny… To dziwne że u was tylko 2000 może dawno nie sprawdzałeś cen… Ja bym na twoim miejscu zainwestował w działkę bo jak ceny podskoczę do 30 000 u was to zarobisz .

        Polubione przez 1 osoba

      3. Że monię ktoś dzierżawa to nie ma znaczenia możesz to sprzedać bo to ogródek działkowy ma inne prawa może zmienić właściciela pieniądze ty za to prawo własności dostajesz użytkowania ale oczywiście masz niepełne prawa na tej ziemi. 😉

        Polubienie

      4. Ziemowit mylisz pojęcia, dzierżawca to nie jest właściciel ziemi, więc nie może jej sprzedać, a każdy nowy dzierżawca przed jej przejęciem musi umowę z jej właścicielem, czyli nie z Tobą.
        Co więcej, właściciel może ci w dowolnej chwili wypowiedzieć taką umowę, jeśli nie spełniasz warunków w niej zapisanych. Pismo, które dostałeś, z prośbą o uporządkowanie, zapewne wynika z zawartych tam zapisów. Jeśli nie stosujesz się do zawartych w niej zapisów, to mogą Ci tą działkę odebrać, sytuacja jak najbardziej normalna.
        Umowę zawarłeś i podpisałeś, więc wyraziłeś zgodę na stosowanie tzw przez ciebie „ich prawa”.
        Jeśli nie macie czasu i zdrowia żeby się tą działką zajmować to po co się męczyć.

        Polubienie

      5. Działkę kupiłem i mogę ją sprzedać w każdej chwili – więc tu się mylisz… Poza tym na tej ziemi ma być coś budowane, już od dawna jest w planach i jest przekładane… Stąd te naciski. Tak samo było z poprzednimi też miała być budowana obwodnica i suma sumarum pobudowali tam po naszej sprzedaży… A dostać działkę za pół frajej każdy chciałby już nie jedna „sąsiadka” na nią ostrzy zęby… Ale rozumiem, że oni mogą robić co chcą bo mają na to papiery i nikt ich nie podważy… Niemniej jutro też idziemy uporządkować część, na tyle ile zdrowie pozwoli … 😉

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s