Wrap-Up // Podsumowanie czytelnicze // 6 – 12 VII 2020

I mamy kolejny tydzień, trochę zwlekałem z tym Wrap-Up gdyż mamy wtorek a ja dopiero teraz dodaję. Ogólnie gnębią mnie problemy z koncentracją i zmęczeniem… Choroba nie wybiera wybież Pickera! Zapraszam!

Aktualnie podzieliłem miesiąc zamiennie na tygodnie z czytaniem / angielskim… O ile angielskiego mogę słuchać te 3 – 4 godziny dziennie o tyle czytanie stwarza mi już problemy, strasznie nasycam się tekstem. To tak jakbym jadł danie i był nim nasycony i drugiego i deseru bym nie ruszył… Coś w ten deseń.

W tym tygodniu jedna książka i to jaka! Bardzo odkrywcza. Oraz jeden audiobook. Już nie liczę komiksu i słuchowisk angielskiego bo to byłaby dla mnie mordęga gdybym to wszystko miał dodać. Ma być krótko, zwięźle i przyjemnie!

wrap up lipiec 2020

Książka o polepszaniu zdrowia, w sumie o walce z migreną dzięki której mnie oświeciło, tak boska cząstka przeszyła mój mózg i podpowiedziała, że to może być to jeśli chodzi o zapobieganie „zgonom mózgu” (bardzo złemu samopoczuciu psychicznemu). Dzięki tej książce można powiedzieć przez 12 dni unikałem tej przypadłości a gdy wystąpiła nie znokautowała mnie choć było ciężko bo dorwała na dworze…

Dla was zdrowych może to być śmieszne ta wymyślona przez mnie nazwa „zgon mózgu” ale to nie jest takie wcale wesołe bo np chcielibyście aby 2x – 3x w tygodniu umierał wasz członek rodziny – tak mogę porównać jeśli chodzi o nieznośność bólu ten symptom bo nie wiem jeszcze do czego, aby wam uzmysłowić jaki to „ból”.

Pokrótce dieta przychylająca się do diety katogenicznej. Notabene teraz czuje już zmęczenie przed zgonowe mamy prawie 14:00… Niby mam mnóstwo czasu ale co tu począć jak się cierpi i większość rzeczy „boli”, nie da się nic zrobić … Tak stany „przed” i zmęczenie dalej występują ale do finału jakoś nie dochodzi bo dbam o siebie.

wrap-up lipiec 2020

I książka motywująca która zbytnio rozwlekłem a która świetnie się słucha… Było o prokrastynacji, o nagradzaniu, planowaniu, wyznaczaniu celów, skupieniu, eliminacji rozpraszaczy, wybraniu max 3 zadań na dzień i wiele innych których nie przytoczę gdyż nie jestem omnibusem. Na pewno warto słuchać takich książek, różnych autorów to coś do głowy wejdzie 😉

I to tyle w tym zeszłym tygodniu, przy nauce angielskiego i HTML/CSS, uważam, że to i tak dużo. Ale moim marzeniem jest czytać 10+ książek na miesiąc… Przyznam wam się że jestem tak wolny w czytaniu, że nawet kolega z obniżonym ilorazem inteligencji mnie wyprzedza choć i on ma ostatnio spadki formy – czyta po 11 – 20 max stron dziennie. Innym moim marzeniem jest czytać po 200 str/ dzień, whooooaaa!!!

Cze!

18 myśli na temat “Wrap-Up // Podsumowanie czytelnicze // 6 – 12 VII 2020”

    1. Książka o migrenach kupiona pod kontem mamy wiele wyjaśnia i dla mnie pomocna.
      Co do 2:00 To ty się nie uczysz, chociaż zapewniam cię książki samorozwoju by ci pomogły w pracy 😉
      Ale luzik Dzięki za lajka i komentarz!
      Wiem że ty nie wierzysz w konsekwencji diety Ale to nieprawidłowe myślenie.
      Cze

      Polubienie

      1. My Name wybacz, ale taka ma opinię, dla mnie to w przytłaczającej większości skok na kasę, a dziś w dobie internetu, możesz tę wiedzę posiąść za darmo, z sieci.

        „Dzięki książką zarobiłem 10000zł w przeciągu 6 miesięcy i sądzę że to nie koniec.”
        Trudno taką informację zweryfikować, dziś na ten przykład czytałem Twój stary wpis, gdzie piszesz o sprzedanych książkach za 50% ceny i liczysz to jako zarobek, to wybacz, nie jest to zarobek, to jest strata.
        Jak nabywasz jakiś towar, wspomniane książki, 100% ceny, a pozbywasz się go za 50%, to gdzie tutaj zarobiłeś?

        „Mam pytanie po co mnie czytasz jak z tym się nie zgadzasz z tamtym?”
        Z ciekawości, Ty czytasz, oglądasz, tylko tych, z którymi się zgadzasz, czy jesteś ciekawy innego punktu widzenia?

        Pamiętnik Ojca pozdrów kumpla, widzę, że masz z grubsza podobne zdanie, chyba się nie mylę. 😉

        „I co to za heheszki czytam to co uważam za stosowne… ”
        Zupełnie niepotrzebnie się spinasz, napisałem przecież „ale co kto lubi hehe, jeśli komuś sprawia to przyjemność, to czemu nie.”

        Pozdrawiam

        Polubienie

      2. Tak jak mówi Moniek może wiedza jest dostępna ale jest rozsiana niewygodny dostęp i ogłupiający ekran… Nie wiem jak ty ale ja nie daję rady długo się patrzeć w ekran komputera nawet komórki teraz gdy piszę już czuję dyskomfort w oczach…
        Powiem ci że chciałem czytać książki na komórce to dosłownie wysiadły mi oczy.

        Poza tym wszystkiego nie chcę opisywać…

        Książki są już od 6 zł wzwyż jak kupujesz za średnio 20 do 30 zł sztuka czasem taniej czasem drożej…
        A ty wcale nie musisz kupować hurtowo książek wystarczy że kupisz dwie książki na miesiąc które cię interesują i je przeczytasz.
        Poza tym myślisz że w internecie wszystko za darmo dają tak jak na talerzu jeśli nie każą płacić to zarabiają na reklamach na twoim czasie na twojej uwadze a pośrednio na twoim portfelu…

        Powiem ci że nieraz mi się zdaje że to Moniek pisze z drugiego konta, tak jakby was sklonowali…

        A mam takie pytanie mówisz że czytasz książki dwie godziny dziennie to jakie te książki czytasz papierowe elektroniczne przecież za nie też musisz płacić i jaki gatunek? Dlaczego w ogóle czytasz książki przecież lepiej obejrzeć film na internecie za free?

        Ja np prozę czytałem z paru powodów… Aby rozwinąć wyobraźnię słownictwo czerpać pomysły zabić nudę napisać coś samemu, rozwinąć koncentrację, być mądrzejszym, mieć o czym rozmawiać itp
        Moniek powiedział po co czytać książki skoro jest wszystko na internecie a później sam czytał książki etc
        Tak autor chce sprzedać dzieło zależy mu na sukcesie i pisze aby dotrzeć do jak największej grupy ludzi.
        Ok za dużo siedzę przy kom.
        Pozdro

        Polubienie

      3. ‚Powiem ci że nieraz mi się zdaje że to Moniek pisze z drugiego konta, tak jakby was sklonowali…’
        Na początek, kim jest Moniek, bo chyba nie jestem w temacie? 🙂

        Nie dziwię się komórka nie jest do czytania książek. Od tego jest tablet, który nie męczy oczu, flicker free od dawna są na rynku.

        ‚A mam takie pytanie mówisz że czytasz książki dwie godziny dziennie to jakie te książki czytasz papierowe elektroniczne przecież za nie też musisz płacić i jaki gatunek?’
        Głównie prozę, szeroko pojętą literaturę piękną jak to mówią, tez faktu i biografie, w formie elektronicznej i papierowej, papierowe kupuję tylko te, które chciałbym mieć na półce, w twarde oprawie.

        ‚Dlaczego w ogóle czytasz książki przecież lepiej obejrzeć film na internecie za free?’
        To twoje zdanie, ja mam inne i tutaj się z Tobą nie zgadzam.

        ‚Ja np prozę czytałem z paru powodów… Aby rozwinąć wyobraźnię słownictwo czerpać pomysły zabić nudę napisać coś samemu, rozwinąć koncentrację, być mądrzejszym, mieć o czym rozmawiać itp’
        Bardzo słusznie, dlatego nie wiem dlaczego piszesz, że ‚lepiej obejrzeć film na internecie za free’, sam sobie zaprzeczasz? Nic z tego nie rozumiem.

        Polubienie

      4. Sorki ale ja widzę że ty sam sobie przeczysz i „mądrujesz” żeby inaczej tego nie nazwać.
        Moniek to Blog ojciec.
        Tablet tym bardziej to też LCD…

        Polubienie

      5. „Moniek to Blog ojciec.”

        Już wszystko jasne, nie, nie sklonowali nas, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo hehe

        „Tablet tym bardziej to też LCD…”

        Wyraziłem się nieprecyzyjnie, chodziło mi czytnik ebooków, ten nie męczy oczu, inaczej, meczy w takim sam sposób jak papierowa książka. Twój problem z oczami może wynikać z nieskorygowanej wady wzroku, może warto wybrać się do okulisty.

        „Sorki ale ja widzę że ty sam sobie przeczysz i „mądrujesz” żeby inaczej tego nie nazwać.”

        Najpierw piszesz – „‚Ja np prozę czytałem z paru powodów… Aby rozwinąć wyobraźnię słownictwo czerpać pomysły zabić nudę napisać coś samemu, rozwinąć koncentrację, być mądrzejszym, mieć o czym rozmawiać itp’”

        a zaraz potem „Dlaczego w ogóle czytasz książki przecież lepiej obejrzeć film na internecie za free?’

        Dziwne stwierdzenie, ciężko za Tobą nadążyć, do tego nie odnosisz się konkretnie do wpisu tylko piszesz obok, o jakichś drugich kontach, klonowaniu. 🙂
        No i gdzie ja sobie przeczę, konkretnie, przykład, cytat?

        Polubienie

      6. Sorki dla mnie to wieża Babel…
        Wysiadam …
        Skąd masz tyle czasu przy rodzinie w tym dziecku pracy i innych zajęciach by pisać takie wywody? To ja nawet tyle nie mam…

        Polubienie

      7. „Sorki dla mnie to wieża Babel…
        Wysiadam …”
        O to to, określenie dokładnie pasują do twoich komentarzy. Najpierw coś twierdzisz, a potem zapytany o przykład piszesz „wysiadam”.

        „Skąd masz tyle czasu przy rodzinie w tym dziecku pracy i innych zajęciach by pisać takie wywody?”

        No i znowu to samo, coś sobie ubzdurałeś i napisałeś, jakim dziecku? Gdzie ja napisałem, że mam dziecko, skąd ty to bierzesz?
        Faktycznie, wieża Babel.

        Polubione przez 1 osoba

      8. Ja na komórce nie komputerze w dodatku w aplikacji WordPress i ciężko mi ogarnąć temat w dodatku łapy mi się trzęsą i tyle podobieństw z Mońkiem np granie Netflix piwko itp

        Nawet nie widzę co ja piszę…
        Komórka to nie pc…

        Polubienie

    2. Ja bym nie czytał i nie kupił, w piecu co najwyżej palić mógłbym, taki jest mój pogląd na ten cały „gatunek”, „samorozwój”, ale co kto lubi hehe, jeśli komuś sprawia to przyjemność, to czemu nie. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      1. No jeśli tak podchodzisz to szkoda słów… Może jeszcze książki o leczeniu są bezwartościowe? Mi te książki pomogły schudnąć 34kg i pozbyć się nałogu i zmienić dietę… Dzięki książką zarobiłem 10000zł w przeciągu 6 miesięcy i sądzę że to nie koniec.
        Mam pytanie po co mnie czytasz jak z tym się nie zgadzasz z tamtym? Pomyśl nad czasem – polecam książki do gospodarowania czasem.
        U mnie rzadko prozę zobaczysz. Być może w grudniu kupię fajną finansową która sądzę bardzo mi się przyda.
        Blog Ojciec też czyta samorozwój np o finansach i wychowaniu dziecka. I co to za heheszki czytam to co uważam za stosowne…

        Polubienie

      2. To samo mówi kumpel z pracy. Uwielbia książki i czyta wszystko co popadnie w dużej ilości, ale mówi że to wszystko samorozwojowe i „coach-teaching” to jedno wielkie G* i ściema naciągająca na wydawanie kasy, dlatego tego nigdy nie ruszy 🙂 .

        Polubione przez 1 osoba

      3. No ale ty też czytasz samorozwój…
        Jak chce być ciemny jego sprawa nikt mu nie zabroni 😉

        Polubienie

      4. Ja znów marnuje czas na komórce… A mogłem czytać książki przez godzinę…
        Co tak wcześnie wstajesz?? Stream o tej porze oszalałeś?!

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s