Ślinotok sąsiadki, suche gardło i mania pisania

Więc nie wiem od czego zacząć tyle pomysłów napływa do mojej głowy, zupełnie jakbym stał pod wodospadem natchnienia! Boję się że połowy zapomnę – więc jazda z tym koksem! Spotkałem sąsiadkę 30 lat starszą która kiedyś chciała abym udawał jej chłopaka ale to w tej opowieści mało ważne …

Powiem tak z taką zawziętością wypluwało kolejne słowa i zdania, że aż mi zaschło w gardle, zaniemówiłem, straciłem część głosu i musiałem usiąść na ławce przygnieciony jej słowotokiem. Z racji choroby psychicznej mam różne akcje np nie komfortowo czuję się popołudniu na dworze a to było po 12:00. I przez kolejne półtorej godziny sąsiadka orała moją psychę swoimi opowieściami.

Czego się dowiedziałem? A mianowicie, że te całe głosowanie na prezydenta to festiwal COVID-A-19, stanie w kolejce i obcowanie z kilkuosobową komisją może skończyć się tragicznie! Pierdziele chyba ominę te głosowanie, wolę nie zarazić Mamy no i siebie choć myślę, że przeżyję jeśli nie trudno kiedyś zmartwychwstanę… Na końcu albo raczej po końcu Świata ale zawsze!

Dowiedziałem się też o „słomce życia” – brzmi absurdalnie? Kojarzycie coś z magic stick? Ano nie. Jest to po prostu filtr do wody który potrafi przefiltrować minimum 1000 L np pijąc wodę z rzeki albo podczas powodzi. Filtruje podobno 99,9999 % zanieczyszczeń nawet organicznych (a może biologicznych, hmm??). Wymyślili to amerykanie na potrzeby katastrof i wojska… U nas kosztuje 185 zł na Allegro. Filmików jeszcze na ten temat nie oglądałem, podobno masa tego na YT.

Odwiedziłem dziś Bloga pewnego jegomościa który gra w gry RPG, wideo i karciane a zarazem pisze długaśne opowiadania i w sumie on był tym impulsem do stworzenia tego posta. Gościu wyobraźnie ma wielką ale gorzej z stylem pisania… A może to przytłoczenie trajkotającą sąsiadką wycisnęło ze mnie resztki psyche i nie mogłem złożyć do kupy zdań i skojarzyć wydarzeń? Ale sądzę, że autor ma zbyt zbite zdania jeśli chodzi o wydarzenia i imiona bohaterów, nie prowadzi tak płynnie akcji – ale też jak mogę się wypowiadać jak tylko parę fragmentów przeczytałem… OK milczę!

Ale ja nie o tym chciałem pisać, chciałem po prostu stworzyć tekst, słowo za słowem, zdanie za zdaniem, elegancki dopaminojebny tekst, który ja czytając będę czuł tą błogość, tak wy nie musicie ale jeśli chcecie to kto wam broni? No i chciałem się pożalić, że się rzucam raz na pisanie tekstów, na naukę angielskiego, stratę wagi (podła waga nie chce spaść! przez nerwy robię się głodny…. Mama daj jeść!), lekcje rysunku, czytanie książek, naukę o zdrowiu, finansach, rozwój osobowości i poznawanie chorób i diet na nie (boję się że za mało mięsa jem a się nie suplementuję itp), granie na giełdzie, czytanie komiksów, pomoc sąsiadom, dbaniem o pieska (2+ h musi spacerować!), dbanie o dietę Mamy (owoce warzywa i teraz jednak trochę mięsa) i nie nadużywanie telefonu i ogólnie ekranów a jednoczesna chęć nagrywania na YT, Tik-Tok i pisanie Bloga!

Przytłoczyłem was? Zupełnie jak sąsiadka mnie… Choć to nie jej wina tylko mojej słabej psyche. Teraz sobie wyobraźcie, że ja codziennie usiłuję wykonywać te zadania i to coraz lepiej i chciałbym aby przynosiły wymierne korzyści (a ta przeklęta waga stoi w miejscu jak zaklęta grrr!!!). Czasem myślę, że stanąłem w miejscu a postępów nie ma, tzn były na początku ale osiągnąłem jakiś magiczny limit i teraz staczam się jak ta Syzyfowa kula w dół i się zatrzymuję, robię przerwy aby odpocząć.

No no no niezły słowotok! Gdybym miał to powiedzieć bym zszedł na suchoty, suche gardło heh.

No tak muszę dziś się wyzerować odpocząć i przemyśleć dodanie większego luzu do dnia codziennego i kurcze mniej ekranów!!! A z nudów bym poczytał ale nie jest fucking crack Tik-Tok i ferajna.

Cze 😉

Ps.: Moniek oddaj mi moje 5 lat! Notabene głupio zrobiłem grając w gry byłem takim dumbass-em (tak to się pisze? czytaj głupiutkim koleżką).

Obiad!!!

4 myśli w temacie “Ślinotok sąsiadki, suche gardło i mania pisania

  1. 1. Stoisz w miejscu, bo chcesz być wszechstronny i wszechwiedzący. Nie potrafisz i nie chcesz skupić się na jednej rzeczy. Skupiając się na wielu z nich tak naprawdę nie skupiasz się na żadnej – przez co ci nigdy nie wyjdzie.
    2. Przypominam, że za czasów PS3 spotkaliśmy się online w grze (i tak się poznaliśmy). Wniosek? Nie jestem winny twojemu nałogowemu graniu, bo grałeś zanim się poznaliśmy. Obwiniaj siebie i swój słaby charakter, a nie mnie. Wypraszam sobie.

    Polubienie

    1. Boję się że jak skupię się na jednej rzeczy to zmarnuje np te 3 lata a efekty będą marnę a dość czasu zmarnowałem to jest mój główny lęk.

      No niestety żaden kolega mi nie podsunął książek prozy samorozwoju finansowych zdrowotnych tylko gadali mi o filmach grach piciu i paleniu i kradzieży… Że ja dawałem się łatwo namówić to nie znaczy że koledzy są bez winy – nie możecie tak umyć rąk.

      Uwierzysz że ja do 39 nie wiedziałem że są takie mądre książki wyjaśniające wszystko… Sam musiałem do tego dojść bez niczyjej pomocy…

      Poza tym namaeiałeś mnie pomimo tego że powiedziałem dość w dość podstępny sposób tak więc rąk nie pozwalam ci umyć…

      Polubienie

      1. Namawiałem Cię do picia? Do kradzieży? Do palenia? Wypraszam sobie.
        Namawiałem tylko do tego żebyś z kolegą miło spędził czas grając w BF – bo było super i się nie wypieraj…
        A że chciałem żebyś STREAMOWAŁ? Coś złego jest w tym, że lubiłem Cię oglądać? A że jak coś się lubi to się chce żeby tego było więcej. Nic w tym złego nie widzę…. To tylko i wyłącznie twoja wina. Tylko twoja. Nie potrafiłeś sobie postawić wyraźnych limitów i zakazów. nie potrafiłeś dawkować grania. Dlatego uciekłeś.
        Przypomnieć ci kto cię na książki nakierował…?

        Polubienie

      2. Nie mówię że ty ale ogół kolegów dawał mi takie propozycje… Kumpel co z nim gadam też namawiał mnie do palenia fajek i pewnie też by powiedział a bo lubiłem z tobą palić a papierosy uspokajają… I co też by umył ręce i powiedział a bo ty nie potrafiłeś zapalić okazjonalnie…
        Sam powiedziałeś że ja chciałem zarabiać 10k to mi „dałeś” zarobić – a to juz złośliwość…
        Tak mnie wspierałeś że na 5 min wpadłeś i nawet łapkę w dół dałeś…

        Taa ty może jeszcze powiedziałeś abym nie grał ;-D Tego nawet nie zarejestrowałem widocznie słabo mnie do tego namawiałeś…

        Nie to nie tylko moja wina może po części bo takimi ludźmi się otaczałem niestety mam dobrych ale niewykształconych rodziców i mi po prostu doradzić od początku nie umieli. Tak jak mnie wysłali do samochodówki zamiast do plastycznej… Mama mówiła nie graj a ja wierzyłem że na tym da się zarobić że rozwinę kanał i choć 2k wpadnie heh. Całe życie miałem takie…
        Tak więc weź część odpowiedzialności na siebie bo ja na siebie wziąłem ale mam żal do kumpli a może rzeczywiście moja wina może złego towarzystwa szukałem i się doigrałem…
        Mam żal że nikt gdy byłem młody nie powiedział nie graj tylko czytaj!
        Jeszcze psycholog odradziła mi czytanie bo za bardzo przeżywam treść książek a rodzice jeszcze przytakneli i wtedy poszedłem w kierunku gier … Miałem może 13 lat…
        Zły zbieg przypadków? Wrażliwość? Brak pomocy i dobrego nakierowania że strony środowiska… No i ja zagubiony przestraszony z chorobą psychiczną. Co może zrobić jednostka jeśli nikt nie wyciągnie ręki…

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: