BOOK HAUL 2 // MAJ 2020

Tak skusiłem się, tak mam problem z kupowaniem książek i myślę jak go rozwiązać… Ale tym razem mam chyba dwie a na pewno jedną i to bardzo wstrząsającą lekturę. W sumie książek zamówiłem cztery. Jestem dziś podmęczony i nazbyt mi się nie chce dodać tego wpisu ale chyba obiecałem dodać w niedzielę? Tak więc zapraszam na Book Haul!

book haul 2 maj 2020

„Dzieci ekranu” – pozycja którą na pewno każdy rodzić a nawet nastolatek powinien przeczytać i przemyśleć swoje zachowanie i korzystanie z gier i mediów elektronicznych. Bynajmniej czytam, dość wstrząsająca lektura. Tutaj Moniek Ci ją polecam 😉

„Zalękniony mózg” – czyli książka o lękach, coś dla mnie. W sumie chyba już 3cia pozycja w mojej biblioteczce.

„Dzieci konsoli” – ciekawe czy też tak wstrząsająca jak „Dzieci ekranu”, na pewno będzie czytana szybciej niż później.

„365 Angielski na każdy dzień” – chciałbym uczyć się czytać po angielsku a lektura Tomka Sawyera mi nie idzie (taka dziecinada), tak więc kupiłem coś ala ćwiczenia z angielskim. Zaczynam od poniedziałku!

Miesiąc maj jest chyba rekordowy jeśli chodzi o ukończone pozycje dużo słuchowisk, dużo ćwiczeń angielskiego i sporo skończonych książek. W dalszych ciągu czeka mnie czytanie książki z serii Rich Dad i tej o depresji. Czy dotrę do tej już dla mnie sławnej książki o depresji?? Za każdym razem jak czytam „Dzieci ekranu” przechodzą mnie ciarki i lęk oraz te dwa uczucia się dość długo utrzymują.

To tyle, mam nadzieję, że wlałem trochę radości w Wasze ciekawskie serca (ktokolwiek to czyta).

C.D.N.

6 myśli w temacie “BOOK HAUL 2 // MAJ 2020

  1. Pytanie za 100 pkt: skąd wiesz jaką książkę warto kupić?

    Ja mam już z 4 rozpoczęte (nie tylko prozę) i mam dość jak nie patrzę. Takie lanie wody, takie shit, że w głowie się nie mieści…

    Polubienie

    1. Wszechświat mi podpowiada 😉 Interesuję się zdrowym odżywianiem to takie kupuję i czytam, długowiecznością to takie czytam.
      Interesuje się finansami i pomnażaniem majątku, oszczędzaniem to takie kupuje i czytam.
      Choruje ja albo Mama na jakąś chorobę to czytam o niej… Wybucha pandemia to czytam o pandemii itp
      Ma nadejść kryzys ekonomiczny to czytam takiego autora który o tym mówi od 18 lat itp
      CO do innych książek to jaki problem mnie interesuje. Czasem jest lanie wody i to dość często ale są cenne wskazówki które naprawdę się przydają.
      I tak warto czasem przeczytać książkę 400+ stron dla jednego zdania które zmieni twoje życie 😉

      Co kupić? A tak sobie chodzę po księgarni wpisuje różne frazy np samorozwój, schizofrenia, grypa, zdrowie, cukrzyca, depresja, finanse itp.
      Następnie patrzę na okładkę jak jest profesjonalna to myślę nad nią, czytam tytuły im bardziej trafiają w sedno tym lepiej a ostateczna decyzja to opis książki i często kupuję 2 – 3 tytuły z tego zagadnienia.
      Często też zaczynam od tych z mniejszą ilością stron albo z większym drukiem bo wiem że szybciej przeczytam, choć nie jedna gruba mnie naprawdę zaskakuje a te najkrótsze rozczarowują zbytnią prostotą…
      To jeśli chodzi o samorozwój bo proza to głownie „znajome” i BookTube.

      A jakie książki kupiłeś? Może je skończ najpierw? Bo albo przesłanie do ciebie nie dociera, masz jakąś blokadę, jesteś nie otwarty na inny punkt widzenia albo dopiero na ostatniej stronie znajdziesz to zdanie które do Ciebie trafi? Należy dobrze słuchać 😉

      Cze!

      Polubione przez 1 osoba

  2. Czyli książka o zakupoholizmie ci NIC nie pomogła 😉 .
    Cóż… Mój znajomy też słucha dużo audiobooków. W jego wypadku rozumiem, bo prawie nie widzi… W każdym bądź razie nie zalicza się to do przeczytanych książek. W końcu ich się nie czyta 😉 .
    Śmieszne jest to, że kupujesz książki o uzależnieniach czy konsolach, a sam z nich nie korzystasz 🤔 zastanawiające…

    Polubienie

    1. Dużo mi dała książka o zakupoholizmie bo zidentyfikowałem problem i obecnie pracuję nad jego rozwiązaniem i chyba mam remedium i też z 2 książek w tym jednej słuchowiska.
      Książka to książka czy czytana samemu czy słuchana tylko różne zmysły działają a treść ta sama 😉
      No i chyba dobrze, że nie korzystam z konsol? Sprzedałem je i z nich nie korzystam.
      A co do komórki to tak zdaję sobie sprawę z powagi problemu i staram się ograniczać, mam swój sukces w jeden dzień udało mi się zejść do 45 minut – a Ty mierzysz czas korzystania z komórki?
      A np z komputera korzystam max 2 godziny na tydzień, więc się udało bynajmniej w 2/3 i zostało racjonalne korzystanie z komórki.
      Kolega do mnie pisze masę smsów i ten dźwięk powoduje u mnie rzuty dopaminy i czasem się zapomnę i od razu odpiszę…
      A powinienem odpisywać chyba godzinę później.
      Tak jestem uzależniony od ekranów ale w porównaniu do Ciebie to jestem abstynentem ;P
      Graba!

      Polubienie

      1. Nie sądzę 😉 .
        Mówisz że masz problem z dźwiękiem smsa… To go wyłącz. Ja nie mam dźwięków, nie podświetla mi się ekran, nie kusi mnie. Jak mam ochotę i czas to zerkam i odpisuje. Tak samo z Messenger. Wszytko wyłączone 😉

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: