Stara/ Nowa miłość….

Drogi pamiętniku…

Tak właśnie chciałem zacząć, spodobał mi się ten tekst z Bloga internetowego kolegi, ściślej mówiąc bezczelnie go skopiowałem ;D

Nie powiem znam kilka dziewczyn na osiedlu za którymi tęskni moje serce i dostaję dreszczy. Nowej 17 letniej miłości która posiada super pupę (ślinka cieknie od razu!) nie spotkałem ale za to za trzecim wyjściem zauważyłem starą miłość i to z czasów choroby… On 25, umysł niestabilny i odrealnienie ona 13 młoda, niedoświadczona i na swój sposób wyzwolona. Jemu zmieniały się Światy a ona uczyła się palić papierosy…

Nic z tego nie wyszło, w sumie nawet bym nie chciał patrząc w przeszłość na swój stan i jej wiek. Dziś ma około 29 lat i jest o niebo ładniejsza, zachwyciła mnie jej piękna twarz i kruczoczarne proste włosy, te nogi i jej bardzo seksowny sposób poruszania się, pupę też ma tłuściutką oraz jak to mawiają Ślązacy, charakter ma konkret – po prostu sex bomba!!

W ogóle co ja sobie myślę, pewnie ma mnie za wariata – zboczeńca, no ale jak mówi przysłowie „stara miłość nie rdzewieje”. A papierosy pali dalej… Mówiłem jej wtedy aby nie próbowała nie paliła – ale kto słucha wariata?

Na tym zakończę wpis gdyż to jeszcze zgapiłem od kolegi Mońka (i nie tylko to)…

Ps.: Naprawdę lubię siebie w tej bujnej czuprynie ale jednak muszę kiedyś ją ściąć…

%d blogerów lubi to: