Chyba wyrosłem z smartband & Google Fit etc. …

Mój kolega parę dni temu napisał, że wyrósł z „klikania na Facebook”, powiedział, to dobre dla dzieci. Ja podobne odczucia mam z wszelakimi maściami elektronicznymi miernikami aktywności. Za szczyt głupoty w sumie uważam noszenie smartband aby sprawdzić jakość snu – przecież to pije w rękę i się tylko myśli „ile będę spał?”, „jaki będę miał sen?” – i w sumie to przeszkadza spać, paradoks? A może nie?

Pamiętam jak mając 25+ lat kupiłem na Allegro licznik kroków, jeszcze działający na ruch (chyba kulki – nie wiem dokładnie bynajmniej grzechotało) z starym wyświetlaczem – takim jak w kalkulator z lat 90 – chyba nic nie pomyliłem? A może to był licznik na „obręcze”? Bynajmniej chciałem zliczać kroki. W jakim celu? Chciałem schudnąć i to miało mi w tym pomóc.

Parę lat czy nawet kilka później zainstalowałem na starej słuchawce Nokii (kiedyś to był super telefon), Endomondo. Pamiętam jak ścigałem się z spalaniem kcal, nawet byłem 3-ci w wyzwaniu. Miałem dostać nagrodę nie dostałem, zarzucali mi, że jestem gruby i mi łatwiej spalać kcal bo „przewali się z boku na bok i już 100 kcal ma”. Niemniej używałem tej Nokii a chyba trasy wprowadzałem ręcznie z palca z pamięci… Pamiętam te mordercze treningi na rowerku, raz czy dwa pojechałem na nim około dwóch godzin.

W sumie nawet tym mechanicznym krokomierzem było zainteresowanie – pożyczyła od mnie terapeutka z oddziału dziennego bo chciała wiedzieć „ile chodzi w pracy”. Gdy kupiłem pierwszego smartfona od razu Endomondo i ćwiczenia „na siłę” – i nie chodzi tu o zwiększanie mojej siły bynajmniej. Chyba później zainstalowałem Google Fit – bardzo fajne i darmowe oprogramowanie (bez reklam) którego treningu, chodu, biegu, nie trzeba ręcznie uruchamiać i stopować.

I to było to moim zdaniem. Chodziłem po 2 godziny za jednym spacerem i znów na siłę. Liczyłem te kcal, dystans, czas i porównywałem statystyki – o w tym dniu nie spaliłem 3000 kcal, słabo! Nawet publikowałem wyniki – po co? Ścigałem się z kimś? Chyba nie, raczej z własnym ego. Aż doszedłem do takiego poziomu, że zajrzę do programu raz na 2 tygodnie, rzadziej i najwyżej obchodzi mnie czas spaceru a często i tego nie muszę „mieć zaksięgowanego”.

Po prostu wiem że gdy z rana przejdę te 70+ minut a popołudniu 30+ to mam OK wynik. Nie bawi mnie już „ściganie się z duchami”, z własnym ego – może tak wygląda w tym aspekcie dorastanie? Mówi się, że mądrość przychodzi z wiekiem.

Nie tak dawno miałem smaki na smartband od Xiaomi w umie kupiłem jakąś opaskę od chińczyka ale nawet kroków nie chciała zliczać a tak chodziłem – gdy mi nie zliczyła, zastanawiałem się na co ja tyle chodziłem, kompletnie bez sensu.

Ogólnie z smartfonem + Endomondo/Google Fit czułem jakiś przymus podkręcania wyników. Powiedzmy sobie szczerze, zawodowym sportowcem nie jestem i bić rekordu nie muszę i na nic mi to potrzebne.

W sumie im bardziej rozwinięte społeczeństwo tym bardziej rozwinięta kultura i różne smaczki ale czasem prostota i umiar jest lepszy od wyrafinowania. Wiem dobrze, że popyt rodzi podaż a firmy nakręcają popyt bo jakiś towar muszą sprzedać, nie ważne czy będzie to bułka, ołówek czy smartband… Na miejscu firmy też bym podkręcał modę i chęć zakupu przez klienta i rozwinął w tym temacie kulturę i modę na swój gadżet. Takie prawa rynku.

Oczywiście co do takich opasek są też pozytywne aspekty np opaski ratujące życie osobą chorym, starszym (wykrywające zawał itp) ale czy nie należałoby najpierw zadbać o dietę i ruch niźli zdawać się na technologię i farmaceutykę?

Tyle w temacie Cześć!

5 myśli w temacie “Chyba wyrosłem z smartband & Google Fit etc. …

  1. Nie wyśmiewałam cię, to ty mi to bezpodstawnie zarzuciłeś.
    Ty chyba względem wszystkich stosujesz ten atak wyprzedzający, bo z tego co widzę to do każdego komentującego masz tutaj pretensje.

    Polubienie

    1. Albo każdu komentujący do mnie. Na YouTubie też mi nie pisali mili goście rzadko się zdarzało musiałem po blokować tych osobników. Jak ktoś mi pisze że jestem wstrętny i się mną brzydzi to co ja będę go nie blokował albo mnie porównuje do alkoholika i złodzieja w pokrętny sposób… Ja jestem chory na nerwy i tak reaguje że zalewa mnie fala…
      A ty nie czytając wszystkich wpisów to mi zarzucasz zresztą wszystkich nie możesz przeczytać bo od razu blokuje…
      i trochę podejrzane żebym ci tej osoby napisały to samo te same słowa chociaż dwie z nich zablokowałem i nie miały szansy się wypowiedzieć …
      Nawet zarzucił mi jeden gościu że czytałam komiksy lekko erotyczne w sumie to z elementami komediowy mi tym czasem ja znam chłopaków i oni wykorzystują dziewczyny we własnych brudny celach i to już nie jest zabawne ani śmieszne i niewinne…
      Może na mój blog wchodzą tylko te osoby które chcą mi dokuczyć może takie moje szczęście .
      To wyzwoliły dwa posty które napisałem o Mońki…
      W sumie nie było tak źle bo nikt nie porównał moich tekstów do gówna tak było to na YouTubie ani nie życzył mi cukrzycy czy innej choroby ale mają doświadczenie ich zablokowałem…
      Mnie nie ma kto wesprzeć jestem sam na blogu YT no może na YT mam jednego kolegę ale on też zwrócił uwagę na hejt w moją stronę…

      Ile razy mówię że choruje na nerwy? A i tak hejterzy to wykorzystują…

      Polubienie

    2. Poza tym jak mnie nie wyświetlała się jak napisałaś w sposób prześmiewczy że czytałem o krzakach z osiedla? Boże nie napisałaś jestem głupi albo coś takiego ale wpis był w tym tonie…
      Poza tym mama mnie się często pyta co to za drzewo co to za krzak a ja nie wiem a zresztą ta książka jest strasznie ciężka mnóstwo w niej odmiany krzewów i drzew… za dziecka też byłem ciekawe co to za drzewo co to za krzew nawet pani w szkole nas o tym uczyła ale ja jakoś nie mogłem się nauczyć. Zresztą gdzieś mi zaginęła bym musiał poszukać

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: