Osłabienie – czy książki o samorozwoju pomagają czy nie? Karma!

Tak przez atak hejterów mój organizm się osłabił – zaczyna chwytać mnie choroba – zostało naukowo udowodnione, że organizm wystawiony na stres psychiczny jest podatniejszy na choroby i niby nie powinno się życzyć źle drugim ludziom ale … Może zakończę temat i włączę pozytywne myślenie gdyż jeszcze nie jest za późno. Powiem tylko jedno karma wraca drodzy hejterzy i ci którzy okradacie z marzeń.

Internetowy kolega zarzuca autorom książek wszelakiej maści samorozwoju (naukowe, poradniki life style, finanse, dieta, zdrowie) hmm w sumie to ma problem z książkami. Tylko mam dylemat, dlaczego kupił Kamasutre i o pierwszym roku życia dzieci gdy w to nie wierzy, dlaczego te książki przeczytał? Czy sieje dezinformację razem ze swoją koleżanką Traszką – która to chce udowodnić że książki do samorozwoju to pic na wodę?

– A może nie chcą abyście byli mądrzejsi od nich? Takie rozważania kłębią się w mojej głowie.

No właśnie jak jest z tym pojętym samorozwojem w formie książki czy coś daje czy nie? Ja w sumie już mam namacalne efekty, schudłem 38 kg tylko częściowo (w niektórych przypadkach) stosując się do wiedzy zawartej w książkach, zarobiłem około 5000 zł zaczynając przygodę z kodowaniem od książek. Jakby nie było około 4000 zł zaoszczędziłem w tym wspomogłem fundusz rodzinny kwotą 1000 zł na żywność – mając 935 zł renty + opiekuńcze – dzięki książką finansowym. Powiedzmy 1/3 zaoszczędziłem (33%) to chyba niezły wynik? A w tym roku już ~1000 zł z czego 93% zainwestowałem – muszę dokształcić się w znajomości giełdy bo na razie nic na ten temat nie czytałem.

Gdy słuchałem poradników zarządzania czasem – kładłem się o 21:30 spać, potrafiłem wstać o 5 rano i wyjść już z pieskiem 7:00 – piesek bynajmniej był szczęśliwy. Poradniki każą odstawić komórkę, niektóre zrobić sobie elektroniczny detoks – czy to pomaga uspokoić się, odprężyć? Tak! Znów mam problem z przesiadywaniem na telefonie – może powinienem jeden poczytać? Tak!

Czy książki pomagają mi uspokoić skołatane myśli, nerwy? Tak! Czy dodają mi otuchy i wlewają we mnie nadzieję? Tak!

Tak więc nie patrzcie na to co mówią „fajni kolesie z internetu”, tylko wpierw przeczytajcie 100 książek na różne tematy i wyróbcie sobie zdanie.

Bo książki to wiedza ludzi i doświadczenia spisana na papierze – tak wiedza i doświadczenie!

To dzięki pozytywnemu nastawieniu tyle nie chorowałem (przeziębienia itp) ale zawiść ludzka nie zna granic … A karma wraca!

Cze!

4 myśli w temacie “Osłabienie – czy książki o samorozwoju pomagają czy nie? Karma!

  1. Poza tym ciekawe jakbyś się poczuła jakby ci pisali z wykrzyknikami Nie nie będziesz na przykład lekarką Nie nie będziesz miała pieniędzy nie zostanierz pisarzem to jak zostanie baletnicą, nie osiągniesz sukcesu siejesz nienawiścią.
    Moniek przesadził z tym swoim postem pisząc go w złośliwy sposób i obdzierając mnie z marzeń i to jest trochę dziwne że napisał to jako trzecia osoba ze dwie wcześniejsze dane do spamu i nawet nie zobaczył tego wpisu a ja napisałem na podstawie pewnego youtubera który jest coachem zmotywował mnie do napisania tego wpisu a moniak zareagował jak bym to na niego pisał nie Nie wiem o co chodzi.
    może o to że napisałem Lotto a on gra w zdrapki ale to miałem na myśli mojego kolegę który gra nałogowo i się łudzi że tym razem wygra napisałem na podstawie siebie jeśli chodzi o Lotto i gry wideo na podstawie Mońka wszystkich znajomych których znałem.
    W ogóle to był mój wyciąg z całego życia a chyba muńkowi źle nie napisałem jak mi tak wyjechał że wpis sieje nienawiścią.

    To by było tyle…

    Polubienie

    1. Moniek jest tak szczery że jeszcze miesiąc może dwa złośliwie wmawiał mi historię o wielkich zarobkach streamerów i namawiał na kupno konsoli. Zresztą nie ma z kim tu dyskutować jak zamierzasz mnie wyśmiewać i wałkować temat po raz dziesiąty. Napisałem co myślę o Mońku i stąd to jego żale… Tylko zapomniałaś już zacytować całej ego wypowiedzi że post sieje nienawiścią… Zupełnie to jak bym o nim pisał – co to w ogóle jest za gówno burza każdy na mnie najeżdża a od Monka nie usłyszałem do tej pory przepraszam za jego wybryki.

      Więcej nie piszcie w tej sprawie swoje powiedziałem ucinam temat.
      Do widzenia i nie zobaczenia.

      Polubienie

  2. Nie nazwałem Traszki hejterką gdyż mi nic złego nie napisała. Może źle się wyraziłem i powinienem rozgraniczyć Monka hejterów i Traszkę.
    I dlaczego nagle tyle tutaj ludzi czy to wszyscy kumple Monka? Poza tym Ci ludzie mnie wyzywają i dokuczają jak już mówiłem obdzierają w złośliwy sposób z marzeń.,. Bo to jakieś ideałów powinien człowiek dążyć.
    I mówię nie nazwałem traszki hejterką choć staje za Mońkiem … Może powinienem jakoś to inaczej ująć nie jestem geniuszem z języka polskiego.

    A reszta to moje przemyślenia nie pisze że to jest prawda tylko że takie kłębie mi się myśli w głowie… Chyba mam prawo do rozważań różnych opcji?

    Dlaczego mi zarzucasz że Traszka to hejterka tzn że ja ją tak nazwałem?
    I skąd się znamy albo kogo znasz że mnie tak atakujesz wciskając mi te zdanie?

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: