Zmęczenie, biznesy etc

Ostatnio próbowałem podjąć wyzwanie King-a a mianowicie napisania 1000 słów dziennie i powiem, że poległem – jednak trzeba iść za radą King-a i wyłączać telefon, gdyż kolega przeszkodził przed 600 słowem… Wczoraj miałem zajęty dzień z kolei gdyż prowadzę sprzedaż na serwisie aukcyjnym starych rzeczy i musiałem po nocy i z rana wystawiać przedmioty i jeszcze sporo mi zostało do wystawienia. Ale przynajmniej mam 220 zł (około)…

Z czego 170 zł zainwestowałem w 24 akcje Energa – tak nawet założyłem Bloga z tematyki giełdy i inwestowania, chyba będę musiał na niego zajrzeć. Ogólnie dziś czeka mnie wizyta na poczcie x2, spacer z pieskiem x3 i zakupy. Wczoraj spędziłem w kolejce na poczcie 45 – 50 minut, jakaś makabra a niby wszyscy w pracy mieli być… Podziwiam panią z okienka, że miała taką cierpliwość pomimo tego, że kolejki nie ubywało, ciągle dochodziły nowe osoby.

Wpis miał być dłuższy ale chyba już będę kończył. Na sam koniec dodam, że trzymam się planu czytania minimum 20 stron książek/ mang, wczoraj około 30 str książek ale to pikuś przy moim koledze (też niepełnosprawny) który wczoraj przeczytał 180 str!!! Romek spełnia moje marzenia, tylko ciekawe jak mu starczy werwy bo on ma też takie zrywy jak ja, raz robi to raz tamto, na maksa i jak widać efektywniej od mnie. Hmm taką ilość przeczytałem z parę lat temu czytając książkę z serii Maigret (kryminał), wtedy łyknąłem ją w jeden dzień.

Ale ja wiem, że nie liczą się takie zrywy tylko systematyczność aby codziennie przeczytać choć 10 stron, dzień po dniu.

Co do moich książek to z Kingiem trochę stoję (czytam parę stron na dzień), a za to z kolei „Baśniobór” okazał się absurdalnie dziecinny, już nie przytoczę treści dosłownie ale te dojenie krowy to na serio?! Większej dziecinady chyba nie mogłem się spodziewać… Czytam też „Eryk” Terry Pratchett-a, a tu znów o przyzywaniu demonów czyli tak oklepany temat – czytałem o tym nie dawno w Wiedźmin, Amulet z Samarkandy, i Bóg raczy wiedzieć gdzie jeszcze…

A czeka mnie kolejny kwiatek czyli dokończenie Kroniki Jaaru, 4 tom, gdyż zostało mi około 100 stron do końca – to też istna dziecinada choć książki dziecku bym nie dał ze względu na niektóre sceny, Adam Faber pisze ni dla dzieci ni dla dorosłych, w sumie dla kogo są te książki to nie wiem… W ogóle przy Kroniki Jaaru, wpadłem w sidła marketingu wydawnictwa i dlatego kupiłem te książki, wydawnictwo miało dobry pomysł reklamując się wśród Booktuberek, Booktuberów.

Ok to na tyle gdyż mam deficyt czasu…

Cześć!

2 myśli w temacie “Zmęczenie, biznesy etc

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: