Kolega, koleżanka i zgon

Tak więc dziś odezwał się do mnie kumpel po 3 dniach! A myślałem, że dał mi ignora. Nawet złożył życzenia i obiecał jutro zadzwonić :D. Dzięki niemu popełniłem wpis, trochę sobie ponarzekałem, przelałem troski na papier i jest happy end!

Dziś wpadła do mnie sąsiadko-koleżanka z dawnych lat, miałem niezły bajzel (na podłodze ogryzki i skórki od bananów, kubki po herbacie), w sumie przyjechała w sprawach sądowych z Francji. Zaprosiła na Facebook, ale dopiero teraz? Nikt mnie nie zaprosił przez 20 lat (no może FB tylu nie ma ale internet jest), więc zastanawiam się czy w ogóle dodawać bo i tak z Facebook-a nie korzystam, chyba, że do celów reklamowych.

Ale zaraz to jest Blog o nauce programowania! Była i nauka, tworzenie gry z elementami losowości, takie tam „nożyce, papier, kamień”. Koleżanka akurat wbiła się w połowę wykładu a później już nie miałem głowy i nastroju… Jutro zaczynam od nowa ten rozdział! Może uda mi się go skończyć? Jak obstawiacie?

Poza tym Mama chciała koniecznie prenumeratę Jarmarku więc rozejrzałem się na internecie. Papierowej nie ma, chyba, że w kiosku a elektroniczna jest wiec zamówiłem choć jeden numer. A przy okazji kupiłem „Digital Camera Polska” i „Computer World” – w sumie 43 zł niecałe. Po fakcie stwierdziłem, że wydałem majątek! Coś mnie ciągnie do zdjęć, nie mówię że chciałbym zostać zawodowym fotografem bo na to zdrowia nie mam (podróże itp) ale np porobić zdjęcia książką, Mamie i psiakowi już bardziej albo poprowadzić jakieś małe fotostory jak mój kolega Moniek.

Computer World kupiłem ze względu na artykuł o e-obywatelu i e-id czyli elektronicznym dowodzie po naszemu… Nie było w sumie poradnika „how to” tylko taka recenzja, opis zalet itp. Więc się zawiodłem. Za to po lekturze kilkunastu stron Digital Camera Polska, stwierdziłem, że wejdę na Instagram i poszukam natchnienia #booktube, #photographers (chyba napisałem poprawnie po angielsku?) gdyż profesjonalni fotografowie polecają oglądanie wielu zdjęć, dzień w dzień – ucz się i szukaj natchnienia.

Poza tym mam Nową Czytelniczkę Bloga :D. Pomysł z udostępnieniem na YouTube być może był dobry?

Jutro czeka nas długi spacer i zakupy a nauka pewnie po 13:00 jeśli w ogóle bo mieszkanie woła o sprzątanie – ale przynajmniej tą godzinę postaram się wygospodarować na JS.

A co było przed 41? Śmierć Taty i zagrywanie smutków po 12 – 20 godzin na dobę i YouTube przez 5 lat. Co wcześniej? Psychoza i terapia oraz masa lęków – sprzedawałem też miód przez 10 lat pod sklepem. Co wcześniej? Szkoła i fobie oraz dom i na zmianę – zresztą miałem PSX od 16 roku życia. Żadna dziewczyna mnie nie zauważała, zresztą mnie unikały i unikają – a przynajmniej te które mi się podobają… Nigdy wzajemności nie miałem tylko wyszydzanie, wyśmiewanie i pogardę. Każda moja miłość jest, była zajęta albo niedostępna dla mnie – jak to Mama ujęła „a bo one tam zawsze kogoś mają”.

Poza tym masz zły styl i nie wiadomo do kogo albo o kim piszesz… (to było do nowego czytacza a raczej czytaczki).

Cze!

Ps.: A zgon mózgu miałem dzisiaj – już przeszedł huraaaa!!!

4 myśli w temacie “Kolega, koleżanka i zgon

  1. Życie jest niesprawiedliwe. Ja zawsze uważana byłam za słodką śliczną dziewczynę i miałam zawsze pełno adoratorów. Tylko byłam wstydliwa i nie umiałam zaufać. Nie wchodziłam w bliższe relacje. Ale czułam przychylny wzrok. Czuję do dziś. W listopadzie lecę do Londynu do uroczego człowieka. W styczniu na urodziny w prezencie mam zaproszenie na Wyspy Kanaryjskie. Cała półeczka drogich perfum.. Ale zawsze tak nie było. Większości życia byłam mamą trójki mojej miłości – dzieci. Dopiero od niedawna zajęłam się swoim życiem. Moja starsza córka (28 lat) powiedziała „Widocznie trzeba się w życiu przemęczyć, aby później było lepiej, szczęśliwiej, piękniej jak u mamy teraz”. Tego Ci życzę. Uwierz, jeszcze będzie pięknie

    Polubione przez 1 osoba

    1. Moja Mama też była piękną kobietą ale tyle szczęścia co Ty nie miała więc wiesz los dzieli różnie…
      Ja wierzę w lepsze jutro jeśli nie za pomocą pracy to za pomocą sztucznej inteligencji i technice choć mam nie małe obawy również.
      Kocham się uczyć nowych rzeczy jak kodowania, programowania i języków ale słabo do głowy ta wiedza wchodzi – przydałoby się jak w Matrix, wgrywanie wiedzy do mózgu ;P. Może nawet dożyję 120 lat dzięki SI co jest moim marzeniem a może nawet czeka mnie wieczna młodość, tylko bez Mamy, Taty, Brata, Siostry będzie smutno …
      Bądźmy dobrej myśli na razie mam co zjeść i dach nad głową!
      Pa! 😉
      Ps: Notabene wziąłem Cię za 28 latkę ;D

      Polubione przez 1 osoba

      1. Och dzięki. Plus 30 i mamy mój obecny wiek. Ale ten wiek przy takiej energii ma swoje piękne prawa. Cieszę się życiem, jak nigdy przedtem. A głowy do języków tym bardziej kodowania, programowania nie mam ni za grosz. Nie żyj tych 120, a za jakie grzechy. Ciesz się życiem tu i teraz, I niespodzianką, co za rogiem..

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: