Kolejny tydzień za mną – mamy weekend „środek nocy”.

I kolejny tydzień za mną jeśli chodzi o naukę programowania (JavaScript), miałem masę obowiązków z rana a i też późno zaczynałem dzień – koniec zakupów i spaceru około 13:00. Tak więc czasem wyszły tylko 3 godziny nauki JS dziennie ale idzie po mału do przodu!

Choć piątek miałem daremny, nauka ciężko wchodziła do głowy a w tygodniu złapałem 2x zgon mózgu z przesilenia obowiązkami i nauką… Właśnie w piątek przerabiałem „password & message”, czyli wpisanie ciągu znaków do pola „input” i reakcje na te znaki/słowa typu wyświetlanie poniżej we „div” zdań.

Jakiś byłem taki wypruty z sił, że nic w ząb nie kumałem a zadanie powierzone przez nauczyciela zdało mi się niemożliwe do wykonania i to skutecznie niemożliwe… Cóż w poniedziałek muszę powtórzyć ten rozdział, chociaż obejrzeć zapis lekcji – uczę się z Udemy od WebSamuraj-a. Tu Pozdrawiam bardzo serdecznie!

Poza tym wczoraj (sobota) postanowiłem napisać książkę o diecie – w tym celu chyba muszę kupić sobie zwykły zeszyt w kratkę tylko że z twardą oprawą gdyż na komputerze nie chcę zapisywać z obawy przed skasowaniem pracy a publikacja na Blogu chyba odpada… Jak napisze to może opublikuję jeden rozdział albo część rozdziału. Ciekawe czy to mrzonka…

Właśnie mamy za siedem drugą w nocy a ja wypiłem kubek zimnego mleka bez laktozy – bardzo mi smakuje choć wiem, że nabiał powinno się maksymalnie ograniczyć a przynajmniej wg diety nutritariańskiej na której się wzoruję.

Co przed mną z programowania? A więc projekt Nr.6 „losowanie”. Przerobiłem losowanie imienia i zdania ale już ni w ząb nie pamiętam – do powtórki! No tak chyba pierwsze dwa dni przyszłego tygodnia spędzę na powtórkach… A przed mną lekcja pt: „generator kodów”.

Dalej nie wiem gdzie lepiej oglądać kursy czy na byczym monitorze (kupionym za kasę ze stażu) leżąc na łóżku czy z tabletem w dłoni. Jest taki problem gdy jestem senny/zmęczony czuję że z monitora nie dam rady obejrzeć choćby minuty za to mogę na tablecie ale tu z kolei przelatują mi fakty…

Jedno rozwiązanie więcej snu! No właśnie co ja robię o 2:00? Gotuję wodę na herbatę bo nie chcę już więcej pić mleka bez laktozy… Jeszcze inna wada siedzenia do późna – chce się jeść (zjadłem już jabłko i to spore – banany staram się ograniczyć gdyż podobno są bardziej tuczące, zresztą z ciekawości zaraz to sprawdzę!).

Banan 100g: 88,7 kcal; Jabłka 100g: 52,1 kcal – wg Google.

Tak więc lepiej jeść jabłka – i ja się czegoś nauczę pisząc teksty 😀

Widzisz Moniek pisz o wychowaniu dziecka to jest jak perpetum-moblie czyli samonapędzająca się maszyna. Nawet jeśli nikt nie podpowie albo źle podpowie w końcu sam do tego dojdziesz 😉

Woda się zagotowała.

Ps.: Coś mi zbugowały się komentarze na tym blogu…

Cze!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: