Nowa sąsiadka, dziewczyny i etc

Jak już wiecie udzielam się na Anchor ale nie porzucę tego Bloga, wpisy będą rzadziej – tak przynajmniej myślę… Ale nie dzisiaj! Dziś mam ochotę na pisanie! Mamy w pół do dwudziestej pierwszej, ja się kładę spać równo 21:00 a tymczasem zapraszam na wpis!

Czytaj dalej „Nowa sąsiadka, dziewczyny i etc”

WRAP-UP 08 2020 I – Podsumowanie czytelnicze pierwszego tygodnia sierpnia 2020

Powiem bez bicia, postanowiłem czytać minimum 30 stron (20+10) a optymalnie 50 i dziś dałem radę tylko 38 str. Zdaje mi się, że czytałem cały dzień a tu taki kiepski wynik, cóż inne zajęcia dały w kość. Niby wstałem po 5:00 ale od około 6:00 uczyłem się ### przez godzinę i od około 7:00 do 9:00 spałem – tak dziś mam spadek formy a po 17:00 to już w ogóle… Chyba ta pogoda tak mi dała w kość a może niedzielna „impreza” z rodziną – sorki jestem dość wrażliwy.

Ale to ma być Wrap-Up a nie „story” – tym razem parka, dwa tytuły. Zapraszam! 😉

Czytaj dalej „WRAP-UP 08 2020 I – Podsumowanie czytelnicze pierwszego tygodnia sierpnia 2020”

Jak szczerbaty na suchary

Czekam na Mońkowego maila tak jak szczerbaty ma ochotę na suchary. W sumie powinienem podziękować Mońkowi, dzięki jego ustaleniu jednego zbiorczego maila w niedzielę ja i on mamy więcej czasu dla siebie – już nie ślęczę na mailu co pół godziny i nie odpisuje długich odpowiedzi. Nie raz zabierało mi to 25 minut na jedną odpowiedź. A Messanger to ZŁO!

Czytaj dalej „Jak szczerbaty na suchary”

Zapomniane Grimmory

Gdzieś we wnętrzu góry, spowitym mrokiem korytarzem dwa nikłe światła suną przed siebie. – Magu co zrobimy jeśli natrafimy na strażnika, jakąś kriożerczą bestię? – Benny uspokój się według legend nic żywego tu nie spotkamy. – A jeśli to coś nie będzie żywe ale zarazem nie do końca martwe? – Przestań krakać magia starodawnych dawno się skończyła nic nam nie grozi najwyżej śmierć przez nawdychanie się kurzu… – O kolejne wrota.

Czytaj dalej „Zapomniane Grimmory”

Trochę o tym, trochę o tamtym…

Nie chwaliłem się ale przekroczyłem 200 wpis a w sumie ten jest 203 :). Dziś jestem na wyżu czy to przez ten ocet jabłkowy? Przeczytałem około 50 stron i czuję przesyt treścią, tak czytam na raz pięć książek…

Czytaj dalej „Trochę o tym, trochę o tamtym…”

K.O. i inne bolączki

Wczoraj dowiedziałem się, że mój kumpel Moniek rezygnuje z Bloga i codziennego pisania maili na rzecz rodziny – więcej czasu z rodziną. Czyli wziął sobie chłopak do serca ograniczenie „korzystania z ekranów” i może dzięki jego posunięciu i ja rzadziej będę korzystał. Tak maile zajmowały mi nawet godzinę plus dziennie a na pewno 30 minut w każdy dzień… Poza tym był efekt sprawdź maila, odpisz i zobacz to i tamo i jeszcze owamto …

Czytaj dalej „K.O. i inne bolączki”