Palące decyzje – As czy Joker a może Czarna Dama?

Nie chciał się zdawać na los i wyciągnąć może dla siebie Jokera a dla Mamy Czarnej Damy – tak zamówił odpowiednią literaturę, jaką? Tu nie chciał zdradzać, bynajmniej póki nie przyjdzie. Tak 5 książek z dwóch różnych źródeł i 100 zł nie jego, tak miał powstrzymać się z kupnem literatury, lecz sądził gdy Wam to pokaże to zrozumiecie…

Czytaj dalej „Palące decyzje – As czy Joker a może Czarna Dama?”

14 II

Tak wczoraj było to Święto 14 lutego, Walentynki. Widywał chłopaków nawet takich 13 – 15 lat niosących misie, kwiaty a on myślał czy ma odwagę wręczyć tej dziewczynie która mu się podoba te czekoladki… Ciężko było gdyż swoje sympatie widywał raz na parę/ kilka miesięcy a jedną z nich co prawda częściej ale nie miał szansy pogadać – tak pracowała w obleganym sklepie i czuł na sobie wzrok 20 par oczy gdy zawsze był przy jej kasie, przez co dostawał duży stres. Gdyby ta dziewczyna pracowała w jakimś kiosku, może małej pierogarni czy np.: w rybnym, wtedy miałby szansę z nią porozmawiać nawet te 5 – 10 minut. Tak dostawał fobii gdy patrzyło na niego te 20+ par oczu…

Czytaj dalej „14 II”

Trudności

Tak był chory, tak był niepełnosprawny i tak miał trudność, gdzieś od około 25 lat zdobyć dziewczynę. – Kto nie jest chory ten nie zrozumie – już to wiedział. Bo jak wytłumaczyć fakt, że pomimo taktyk lekkich i tych hard nie mógł zdobyć dziewczyny? Zastanawiał się czy ktoś przypadkiem nie stoi za jego nie fartem, ktoś nie pociąga za sznurki i rozsiewa plotki, ktoś życzliwy. Zresztą jeden życzliwy już kopnął w kalendarz, co go pocieszało. Jego bliżsi koledzy jak i ci ze słyszenia w liczbie chyba siedmiu, też nie mieli dziewczyn, od kiedy? Może od zawsze? Nie drążył na ten temat, głupio mu było, zresztą to nie była jego sprawa.

Czytaj dalej „Trudności”

Szaro, Buro, Wietrznie

– Patrz Toffik jak słońce ładnie świeci! – powiedział do swojego pupila, aby zaraz miało zrobić się szaro, buro i ponuro. W ogóle dziś S.I. zapowiadało silne wiatry. Miał ochotę coś napisać ale stracił werwę po pierwszych dwóch zdaniach. Tak, łapało go przeziębienie, wczoraj na wieczór zażył Gripex i miał pokręcone sny o wampirzycach które przerwał SMS kumpla, zapomniał wyłączyć komórki na noc…

Czytaj dalej „Szaro, Buro, Wietrznie”

Diabli nadają …

Bronił się siłą swojego wyczerpanego umysłu przed wyrządzeniem zła piśmiennego do którego namawiały go niechciane myśli i złe uczucia, post złość po Mońkowej post apokalipsie, najeździe orających umysł hejterów z ramienia YouTube. Myśli swędziały, gotowały się i drążyły go, odrażające, pokurczone a zarazem wyolbrzymione, może to schizofrenia a może samo zło, szatan, belzebub, mefisto, chcący go dobić i wyizolować…

Czytaj dalej „Diabli nadają …”

Plan

Na wstępie dodam, że przyszła sytuacja zdrowia Polaków, mojej Mamy i moja mnie przeraża. Począwszy od wirusa Corona o którym są pogłoski, że wyprodukowała go firma sygnująca się lekko zmienionym (jeden kolor) logiem Umbrella (kto zna Resident Evil i incydent z zombi w Raccon City – ten wie), poprzez mające nadejść upały powyżej 45+ C, po zaczepki wschodniego sąsiada (może nawet konflikt zbrojny? – brak leków, narażenie życia), oraz wzrost cen/ szalejącą inflację (choć to nie specjalnie mnie martwi bo czym mniej będę jadł to będę zdrowszy – oczywiście do pewnego poziomu, ale chyba tak źle nie będzie?), która to przekracza na niektórych usługach/ towarach (?), 30%. Nawet sygnały ze służby zdrowia są niepokojące, niedostatek i przepracowanie lekarzy/ pielęgniarek – ich odpływ do państw Europy zachodniej. Oraz to że coraz częściej aby „nie umrzeć” trzeba służbie zdrowia zapłacić – kolosalne kolejki do specjalistów!

Czytaj dalej „Plan”

Chińskie lampki o północy.

Tekst z klimatem (psychiatrycznym).
Chcesz wiedzieć jak z absurdalnych sytuacji sklecić dzieło sztuki? Czytaj!

Kałuże i Róże.

kolaż kamienica przedlokatorzy

quotationMieszkamy na sobie. Każdy pokój wyrzyna się z poprzedniego jak krzywo rosnący ząb. […] Mój ma kształt trójkąta. Najpierw przekonujesz się, że to mega oryginalne i że pewnie «soon» będzie w trendzie. Co prawda trochę ci świta, że Trójkąt Bermudzki to nic dobrego, a piramidy wybudowali kosmici, ale odganiasz te myśli.

View original post 564 słowa więcej

WRAP-UP Styczeń 2020

Zapraszam na podsumowanie czytelnicze miesiąca stycznia, tym razem się popisałem i oby tak dalej, choć niektóre książki już zacząłem w 2019 r. ale je w końcu skończyłem i jeszcze parę przeczytałem w całości w styczniu. Mang już nie będę pokazywał ale też było około tyle pozycji. W sumie jest to mix prozy (fantasy) i naukowych (samorozwój). Zapraszam!

Czytaj dalej „WRAP-UP Styczeń 2020”